21.11.2024, 08:46 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.11.2024, 08:51 przez Brenna Longbottom.)
19.08.72
Ceddy,
Mam prośbę i zadanie bojowe dla Ciebie, ale też trochę brata i rodziców
Jeśli tylko zdołacie, zwiększcie trochę produkcję do Waszej apteki eliksirów leczniczych, środków na poparzenia i przeciwogniowych.
Zanim uznasz, że oszalałam albo planuję jakieś wariactwo: Morpheus miał wizję na temat jesiennych pożarów w Dolinie. Może to jakaś metafora albo nie będzie tak źle, ale jeśli ma rację, zapotrzebowanie się zwiększy i dobrze mieć gdzie je kupić. Jeżeli nie ma racji, pod koniec jesieni odkupię wszystko, co nie zeszło - na potrzeby Warowni, klubu, a gdyby było ich więcej, przekażę anonimową darowiznę dla Munga. Załączam na razie drobny zadatek na składniki. (Proszę, nie odsyłaj go. Wiem, że Twoja mama mnie lubi, ale dodatkowe zamówienie wygląda lepiej niż: Brenna ma jakieś dziwne przeczucia. Po prostu jeśli ludzie wykupią środki, nie będę dosyłać reszty zapłaty.)
Nie znam szczegółów, nie wiem kiedy ani gdzie (gdy zaczną żółknąć liście, zdaniem wuja przynajmniej, co może oznaczać równie dobrze okolice Mabon, jak październik, zależy od pogody i gatunku...). Nie wspominaj o tym innym, proszę - to znaczy o samym Morpheusie. Mam wrażenie, że jeśli te pożary mają być spowodowane przez Voldemorta, mógłby wysłać kogoś z wizytą do jasnowidza, który ma wizje na temat jego poczynań.
Brenn
Ceddy,
Mam prośbę i zadanie bojowe dla Ciebie, ale też trochę brata i rodziców
Jeśli tylko zdołacie, zwiększcie trochę produkcję do Waszej apteki eliksirów leczniczych, środków na poparzenia i przeciwogniowych.
Zanim uznasz, że oszalałam albo planuję jakieś wariactwo: Morpheus miał wizję na temat jesiennych pożarów w Dolinie. Może to jakaś metafora albo nie będzie tak źle, ale jeśli ma rację, zapotrzebowanie się zwiększy i dobrze mieć gdzie je kupić. Jeżeli nie ma racji, pod koniec jesieni odkupię wszystko, co nie zeszło - na potrzeby Warowni, klubu, a gdyby było ich więcej, przekażę anonimową darowiznę dla Munga. Załączam na razie drobny zadatek na składniki. (Proszę, nie odsyłaj go. Wiem, że Twoja mama mnie lubi, ale dodatkowe zamówienie wygląda lepiej niż: Brenna ma jakieś dziwne przeczucia. Po prostu jeśli ludzie wykupią środki, nie będę dosyłać reszty zapłaty.)
Nie znam szczegółów, nie wiem kiedy ani gdzie (gdy zaczną żółknąć liście, zdaniem wuja przynajmniej, co może oznaczać równie dobrze okolice Mabon, jak październik, zależy od pogody i gatunku...). Nie wspominaj o tym innym, proszę - to znaczy o samym Morpheusie. Mam wrażenie, że jeśli te pożary mają być spowodowane przez Voldemorta, mógłby wysłać kogoś z wizytą do jasnowidza, który ma wizje na temat jego poczynań.
Brenn
30.08.72
Ceddy,
Domyślam się, że nie było Cię wczoraj z powodu dyżuru. Pomijając wszystko co mniej istotne: Morpheus zwiększył rozmach swoich proroctw i po konsultacjach z innymi jasnowidzami uważa, że Londyn też zapłonie.
Powtórzę więc na wszelki wypadek moją prośbę z ostatniego listu.
Poza tym uważajcie na siebie, a jeśli możecie jakoś zabezpieczyć dodatkowo aptekę... to to zróbcie.
Brenn
Ceddy,
Domyślam się, że nie było Cię wczoraj z powodu dyżuru. Pomijając wszystko co mniej istotne: Morpheus zwiększył rozmach swoich proroctw i po konsultacjach z innymi jasnowidzami uważa, że Londyn też zapłonie.
Powtórzę więc na wszelki wypadek moją prośbę z ostatniego listu.
Poza tym uważajcie na siebie, a jeśli możecie jakoś zabezpieczyć dodatkowo aptekę... to to zróbcie.
Brenn
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.