21.11.2024, 20:24 ✶
Basilius bardzo wymownie uniósł jedną brew do góry, złośliwie sugerując, że chyba jednak w to nie bycie małym dzieckiem nieco powątpiewał. Oczywiście, był doskonale świadomy tego, że Electra była dorosłą czarownicą. Gdyby żył w iluzji, że tak nie było, na pewno robiłby jej większe problemy, gdy wracała po nocach do domu, nawet jeśli czasem ciężko było mu się pogodzić z faktem, że ten mały, dziki hipogryf był już duży i samodzielny. Nie znaczyło to jednak, że nie zamierzał się z nią na ten temat droczyć.
– No nie wiem, masz coś co potwierdzi ile masz lat, czy zgubiłaś to w tym bałaganie w swoim pokoju? – spytał jeszcze, a potem zrobił krok do tyłu, aby dać jej przestrzeń do czarów i... Zmarszczył brwi. – Ellie, chyba musimy przerwać i iść do Munga, bo właśnie przestałem widzieć niebieski – powiedział, przyglądając się z zaciekawieniem kawałkowi materiału, który zamiast zmiany koloru, przez chwilę zaczął dziwnie falować, jakby miał zaraz zrobić coś bardzo głupiego, ale po chwili, ku uldze Prewetta, przestał.
Możliwe, że sam czasem, jeśli chodziło o dogryzanie rodzeństwu, zachowywał się nie na swój wiek. Odchrząknął i podszedł do siostry, wyciągając różdżkę.
– Może będzie ci łatwiej, jeśli spróbujesz wyobrazić go sobie w tym kolorze? Albo samej barwie. Nie musi być nawet jakoś dokladnie. Po prostu skoncentruj się i skup się na niebieskim.
I aby to zademonstrować, sam rzucił zaklęcie.
– No nie wiem, masz coś co potwierdzi ile masz lat, czy zgubiłaś to w tym bałaganie w swoim pokoju? – spytał jeszcze, a potem zrobił krok do tyłu, aby dać jej przestrzeń do czarów i... Zmarszczył brwi. – Ellie, chyba musimy przerwać i iść do Munga, bo właśnie przestałem widzieć niebieski – powiedział, przyglądając się z zaciekawieniem kawałkowi materiału, który zamiast zmiany koloru, przez chwilę zaczął dziwnie falować, jakby miał zaraz zrobić coś bardzo głupiego, ale po chwili, ku uldze Prewetta, przestał.
Możliwe, że sam czasem, jeśli chodziło o dogryzanie rodzeństwu, zachowywał się nie na swój wiek. Odchrząknął i podszedł do siostry, wyciągając różdżkę.
– Może będzie ci łatwiej, jeśli spróbujesz wyobrazić go sobie w tym kolorze? Albo samej barwie. Nie musi być nawet jakoś dokladnie. Po prostu skoncentruj się i skup się na niebieskim.
I aby to zademonstrować, sam rzucił zaklęcie.
Rzut N 1d100 - 58
Sukces!
Sukces!