21.11.2024, 23:33 ✶
—14/07/72—
Little Hangleton, 14.07.72
Drogi Somnia,
Jak się trzymasz po ataku tej gargantuicznej rośliny? Przyznam Ci się, że wspominałbym ten event zdecydowanie jako mniej udany. Nie wierzę, że to napiszę, i jakbyś mi powiedział te dziesięć, dwadzieścia lat temu o tym, to bym wyśmiał Cię szczerze, ale... trochę tęsknię za szkołą. Placówka zawsze pełna była wariactw, a my... my mieliśmy piętnaście planów na to jak te wariactwa spacyfikować, włączając to tego irytującego poltergeista, czy innego stada walczących zbroi. Kiedy jesteś obok, mam wrażenie, że jesteśmy niepokonani, my podlotki zaklęte w czterdziestoletnich ciałach.
Nostalgia. Tak nazywa się ta choroba.
Tymczasem młodość cały czas zaskakuje. Okazało się, że mój nieokrzesany stażysta, jest kopalnią wiedzy. Wiesz, że w 1782 w Kamerunie miał miejsce tragiczny wypadek z udziałem łudząco podobnej maszkary do tej, z którą zmagaliśmy się przed kilkoma dniami? Oczywiście, że nie wiesz, dlatego skrzętnie Cię o tym informuje. Rzecz miała miejsce nad jeziorem Nyos i niestety ów żrący pył zatruł wody, według mojego zrozumienia sprawy. Tysiąc ofiar, u nas ledwie dwie, czy trzy podeptane. Rozprawili się z rośliną podobnie - magicznym ogniem i wyrwaniem z korzeniami. Mieli prowadzić badania dalej, ale magicznie zniknął im cały transport zachowanych szczątków. Skontaktowałem się z dyrektorem afrykańskiej szkoły, to w końcu narodziło się na ich ziemiach, być może zechce podzielić się swoją wiedzą, a bardziej nawet liczę na to, że zechce utworzyć międzynarodową grupę badawczą. Im więcej składowych z odległych kontynentów, tym lepiej dla naszych zasuszonych wojną organów państwowych, nie sądzisz? Nie poświęcam temu też za dużo uwagi, wiadomo, sowy są wolne. Nie znam też za bardzo tego człowieka, ale poinformowałem go o tym, że mamy kwiat. Może się skusi. Może pomogą nam w badaniach tych roślinnych anomalii (mój ogrodnik powiesił się piąty raz w tym miesiącu!).
Tymczasem... Czy wiesz, kto finalnie prowadzi tę sprawę? Teraz, gdy mamy pewność że pyłki są żrące, wydaje mi się, że wszyscy funkcjonariusze powinni być o tym poinformowani. Skoro pojawiła się jedna roślina może być ich więcej, z tego co zauważyłem, część bojowo nastawionych gości próbowała ją ciąć i mrozić, a ogień i translokacja to najbardziej sprawdzone metody. I separacja pyłku. Miałbyś jakieś dojście by przekazać to prowadzącemu? Musiałem wcześniej uciekać z imprezy, możę nazwisko Longbottom będzie dla niego bardziej wiarygodne niż Shafiq. Chyba, że dostała to Victoria, czy młody Bulstrode, wtedy nie kłopocz się, daj mi tylko znać.
Cały papier zapisany o spalonym kwiecie. Trochę jak nasza przeszłość. Przebrzmiała, ale nie dająca o sobie zapomnieć.
Czy gwiazdy musza być dla nas w tym kwartale tak mało przychylne Morpheus? Powiedz im coś proszę...
Anthony