22.11.2024, 11:32 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2024, 11:33 przez Dægberht Flint.)
Folklore,
Londyn znów zaszczycił mnie ciepłym przyjęciem (ciepłym jak kocie wydzieliny - o tym później) i od kilku dni jestem już na miejscu. Wybacz, że nie poinformowałem wczensiej, jednakże zajmowały mnie sprawy pilnej natury, którymi musiałem zająć się w pierwszeństwie. Jak się pewnie spodziewasz, znów przywiozłem Ci coś z zza oceanu i tym razem nie jest to jedynie opowieść, chociaż i ona Cię pewnie zainteresuje. Otóż mój drogi kuzynie przeganiałem w tym roku duchy na jednej z bezimiennych wysp przy wschodnim wybrzeżu Stanów i stałem się posiadaczem kilku przedmiotów, które mogą Cię zainteresować. Nie martw się klątwami, przeklętą monetę wcisnąłem już jakiemuś obłąkanemu animagowi. Nie jestem pewny czy mi w to uwierzysz, ale najprawdopodobniej nasrał mi na bagaże.
Mój adres się nie zmienił, wciąż mieszkam z Vioricą przy Horyzontalnej.
Londyn znów zaszczycił mnie ciepłym przyjęciem (ciepłym jak kocie wydzieliny - o tym później) i od kilku dni jestem już na miejscu. Wybacz, że nie poinformowałem wczensiej, jednakże zajmowały mnie sprawy pilnej natury, którymi musiałem zająć się w pierwszeństwie. Jak się pewnie spodziewasz, znów przywiozłem Ci coś z zza oceanu i tym razem nie jest to jedynie opowieść, chociaż i ona Cię pewnie zainteresuje. Otóż mój drogi kuzynie przeganiałem w tym roku duchy na jednej z bezimiennych wysp przy wschodnim wybrzeżu Stanów i stałem się posiadaczem kilku przedmiotów, które mogą Cię zainteresować. Nie martw się klątwami, przeklętą monetę wcisnąłem już jakiemuś obłąkanemu animagowi. Nie jestem pewny czy mi w to uwierzysz, ale najprawdopodobniej nasrał mi na bagaże.
Mój adres się nie zmienił, wciąż mieszkam z Vioricą przy Horyzontalnej.
Dægberht
Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr