22.11.2024, 12:05 ✶
Jeśli Electra postanowiłaby pojechać do Paryża, aby tańczyć i rozbierać się, Anthony byłby zaprawdę bardzo szczęśliwy, gdy jej więź z Jasperem była na tyle silna, aby pociągnąć go za nią. Kariera karierą, oczywiście dokładał wszelkich starań w swoim patronażu, skupiając się na własnej chrześnicy, ale swoją lekko apodyktyczną i nadopiekuńczą miłością otaczać całą trójkę dzieci swojej kuzynki. Wyjazd stał bardzo wysoko na liście możliwych rozwiązań, które mogłyby uchronić całą rodzinę przed agresywnymi zachowaniami śmierciożerców. Oczywiście wolałby, żeby Prewettówna celowała w elegancką sztukę Burlesque aniżeli dawała się angażować podrzędnym mugolskim klubom, ale coś mu mówiło, że jakiekolwiek sugerowanie rozwiązań mogłoby się skończyć dynamicznym buntem. Na razie jednak nikt nie wspomniał o Francji i prezentowaniu ubrań w bardziej... widowiskowy sposób niż zwykłe przechadzanie się między widzami, dlatego Shafiq skupiał się raczej na agencji w której pracowała obecnie.
Odprowadził dziewczynę wzrokiem, po czym z niezmienionym wyrazem twarzy przekierował swoją uwagę na Charlotte. W szarych oczach zalśniły iskry rozbawienia.
– Nie bądź dla niej zbyt surowa. Ma w sobie iskrę podobną do Twojej, nie dziwię się, że Jasper dobrze się czuje w jej towarzystwie. – Podniósł się niespiesznie i skrzywił momentalnie, ręka powędrowała na brzuch. Zdecydowanie wczoraj powinien leżeć i się nie ruszać. Może gdyby jego towarzysz nie wziął dnia wolnego, byłoby to bardziej wykonalne.
– Z mojej strony, chciałem go umówić z klątwołamaczem, z którym współpracuję od ponad dziesięciu lat. Może wspólne zainteresowania nakłonią go do... eksploracji tego tematu poza otoczeniem goblinów. Violet nawet nie proszę, szczerze mówiąc mam nadzieję, że pracują na różnych piętrach – dodał. – Dziękuję Ci Charlotte za przemiłe popołudnie, ale na mnie pora. Muszę się położyć i upewnić u swojego lekarza prowadzącego, że dawka nie może być zwiększona. – Tylko jak mu się przyznać do niedotrzymania warunków rekonwalescencji? Skrzywił się nieco zastanawiając się czy rozlanie podskórnych wybroczyn można byłoby zwalić na pracę biurową. – Uważajcie na siebie – dodał na pożegnanie, zajrzał jeszcze na moment do Jaspera, żeby się pożegnać, po czym teleportował się do Little Hangleton.
Łóżko, to było coś czego bardzo potrzebował. Plany maczania palców w żywot rodzeństwa Kellych mogły poczekać.
Odprowadził dziewczynę wzrokiem, po czym z niezmienionym wyrazem twarzy przekierował swoją uwagę na Charlotte. W szarych oczach zalśniły iskry rozbawienia.
– Nie bądź dla niej zbyt surowa. Ma w sobie iskrę podobną do Twojej, nie dziwię się, że Jasper dobrze się czuje w jej towarzystwie. – Podniósł się niespiesznie i skrzywił momentalnie, ręka powędrowała na brzuch. Zdecydowanie wczoraj powinien leżeć i się nie ruszać. Może gdyby jego towarzysz nie wziął dnia wolnego, byłoby to bardziej wykonalne.
– Z mojej strony, chciałem go umówić z klątwołamaczem, z którym współpracuję od ponad dziesięciu lat. Może wspólne zainteresowania nakłonią go do... eksploracji tego tematu poza otoczeniem goblinów. Violet nawet nie proszę, szczerze mówiąc mam nadzieję, że pracują na różnych piętrach – dodał. – Dziękuję Ci Charlotte za przemiłe popołudnie, ale na mnie pora. Muszę się położyć i upewnić u swojego lekarza prowadzącego, że dawka nie może być zwiększona. – Tylko jak mu się przyznać do niedotrzymania warunków rekonwalescencji? Skrzywił się nieco zastanawiając się czy rozlanie podskórnych wybroczyn można byłoby zwalić na pracę biurową. – Uważajcie na siebie – dodał na pożegnanie, zajrzał jeszcze na moment do Jaspera, żeby się pożegnać, po czym teleportował się do Little Hangleton.
Łóżko, to było coś czego bardzo potrzebował. Plany maczania palców w żywot rodzeństwa Kellych mogły poczekać.
Postać opuszcza sesję