23.11.2024, 20:43 ✶
—24/06/1972—
Koperta z krótkim liścikiem leżała tam, gdzie mogłaby łatwo zwrócić uwagę Baldwina wracającego wieczorem do mieszkania – oparta o sztalugę, tuż obok niedokończonego obrazu. Chociaż słowa niewątpliwie skreślone zostały ręką Lorraine – ta sama ręka musiała także nałożyć na wiadomość zaklęcie zabezpieczające – trudno było uwierzyć w zawartą w nich treść. Nigdy do tej pory nie złamali swojego coniedzielnego rytuału bez powodu.
Nie czekaj na mnie jutro. Nie będzie mnie na nabożeństwie. Po tym, co zdarzyło się na Lithcie, nie chcę widzieć na oczy nikogo z tego przeklętego kowenu.
Przepraszam.