24.11.2024, 20:38 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.11.2024, 20:41 przez Isaac Bagshot.)
Isaac doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Atreus, jako auror i pracownik Ministerstwa Magii, wiedział co robi. Choć jego dziennikarski instynkt podpowiadał mu, że zdjęcie które zrobił mogłoby zaowocować świetnym artykułem w "Proroku Codziennym", priorytetem było dla niego bezpieczeństwo ludzi i nie sianie paniki. Dlatego bez sprzeciwu zgodził się współpracować z Atreusem, okazując pełne zaufanie do jego kompetencji.
Kiedy auror poprosił o podzielenie się odbitkami, natychmiast się zgodził.
-Wyślę do Ministerstwa moją skrzatkę jeszcze dzisiaj, Bulstrode.- Spróbował się uśmiechnąć i przybrać nieco żartobliwy ton. Już kilka razy mieli że sobą do czynienia, więc nie do końca uważał, że trzeba budować dystans mówiąc do siebie po nazwisku.
Dodał również prośbę - jeżeli auror któregoś dnia znajdzie chwilę czasu, mógłby podzielić się z nim informacjami na temat tego dziwnego stworzenia. Mając zdjęcie, Isaac zamierzał zakopać się na jakiś czas w bibliotece - a nóż uda mu się coś znaleźć.
Po krótkiej rozmowie pożegnał się i razem z Thomasem deportował do swojego domu. W domowej ciemni i w towarzystwie swojego gościa, szybko zrobił odbitki zdjęć. Jedną z nich wręczył Figg'owi, drugą zaś zapieczętował w kopercie i wysłał za pomocą Mimki, z wyraźnym poleceniem, aby dostarczyła ją Atreusowi do Ministerstwa Magii.
Wspomnienie potwora wciąż go nie opuszczało. Po skończonej pracy zaproponował Thomasowi szklankę whisky. Wyszedł z nim na ogród, starając się rozluźnić.
-O, ten łobuz, co niszczy mi rabatki...- Rzucił z udawaną powagą, pokazujac palcem biała kotkę, która z wyprostowanym ogonem biegła w ich stronę...
Kiedy auror poprosił o podzielenie się odbitkami, natychmiast się zgodził.
-Wyślę do Ministerstwa moją skrzatkę jeszcze dzisiaj, Bulstrode.- Spróbował się uśmiechnąć i przybrać nieco żartobliwy ton. Już kilka razy mieli że sobą do czynienia, więc nie do końca uważał, że trzeba budować dystans mówiąc do siebie po nazwisku.
Dodał również prośbę - jeżeli auror któregoś dnia znajdzie chwilę czasu, mógłby podzielić się z nim informacjami na temat tego dziwnego stworzenia. Mając zdjęcie, Isaac zamierzał zakopać się na jakiś czas w bibliotece - a nóż uda mu się coś znaleźć.
Po krótkiej rozmowie pożegnał się i razem z Thomasem deportował do swojego domu. W domowej ciemni i w towarzystwie swojego gościa, szybko zrobił odbitki zdjęć. Jedną z nich wręczył Figg'owi, drugą zaś zapieczętował w kopercie i wysłał za pomocą Mimki, z wyraźnym poleceniem, aby dostarczyła ją Atreusowi do Ministerstwa Magii.
Wspomnienie potwora wciąż go nie opuszczało. Po skończonej pracy zaproponował Thomasowi szklankę whisky. Wyszedł z nim na ogród, starając się rozluźnić.
-O, ten łobuz, co niszczy mi rabatki...- Rzucił z udawaną powagą, pokazujac palcem biała kotkę, która z wyprostowanym ogonem biegła w ich stronę...
Koniec sesji