• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy

lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#12
25.11.2024, 02:30  ✶  

Victoria za to zastanawiała się nad czymś zupełnie innym: czy to kolejna anomalia, której powodem są Zimni i to, że weszli do Limbo i coś stamtąd zabrali? Oraz Voldemort i jego poplecznicy rzecz jasna, w sumie osiem osób, ale po tym, co dowiedziała się w Egipcie, jaką teorię miała nekromantka, z którą spotkały się z Brenną… Zaczęła się zastanawiać. Wichura w maju, bunt ziemi, a teraz… czy to była jej wina? Czy to dlatego, że tutaj była? Wpływała jakoś na to ciało, emanując energią, którą możliwe że w sobie miała? Nie planowała mówić niczego takiego na głos, nie zamierzała zdradzić tajemnicy, jaką nosiła, ale czy było to możliwe, że to ciało, które zostało… wyssane przez widma z… być może z Limbo, reagowało tak na energię Limbo, jaką ona mogła w sobie mieć?

Chyba nie było to całkowicie do wykluczenia.

Ale najgorsze było to, że jej zaklęcia po prostu nie wychodziły. Ani rozproszenie ewentualnej magii, ani postawienie ściany i odgrodzenie paskudnego… czegoś, które obrastało mięsem na ich oczach. W momencie, kiedy doszło do szklenia się oczu w oczodołach, nawet jej zrobiło się trochę niedobrze i ciche na wpół westchnienie, na wpół stęknięcie wydobyło się z jej ust.

– Tak… Chyba tak – odpowiedziała Lorraine równie lakonicznie, ale nawet nie zwróciła na to uwagi – to znaczy… Jasnym było, że obie nie spodziewały się tego, na co właśnie patrzyły, nawet w najśmielszych snach.

Nie, to co działo się na ich oczach nie kojarzyło jej się z Limbo. Nie czuła tego dziwnego wrażenia bycia obserwowaną, jakby ktoś na nich polował, nie widziała nagłego rozkwitu natury, mchu porastającego przed chwilą rozpłatanego ciała kobiety, która choć w przyspieszonym stadium rozkładu, na ich oczach znikała pod poszyciem leśnym, nadal przemawiała do nich w głowie.

Zawróćcie, to nie jest wasz czas.

Tak to pamiętała. Jeśli przejdziecie próby zbyt dobrze… to mogli już nie wrócić. Ale wrócili… odmienieni. A kobieta – bo teraz było jasne, że to kobieta – czy też wracała odmieniona? Victoria była pewna, ze miała coś wspólnego z Doliną Godryka, bo tam przecież panoszyły się dziwaczne widma i atakowały ludzi, którzy wchodzili do Kniei. Nawet do głowy jej nie przyszło, że Lorraine mogła ją kojarzyć z Podziemnych Ścieżek – bo Victoria, rzecz jasna, jej nie kojarzyła. Ani gdy leżała, ani…

Ani gdy usiadła.

Lecz zanim się to wydarzyło, to Victorię zmroziło, patrzącą na poruszające się ciało, na to jak łapie się za twarz… odrywa… skorupę… wsadza ją sobie do buzi, żuje… Wypluwa. A potem… Próbuje się podnieść.

I jej przyszło do głowy, że powinni te skorupy spalić. Nie bawić się w pochówek z otwartą trumną, nie, gdy doskonale wiedzieli, w jakim byli stanie. Gdy już zbadali te ciała – należało je spalić i po prostu urządzić pogrzeby z urnami, a nie… Ileż ci ludzie mają jeszcze wycierpieć? Co ma się dziać z ich ciałami? Z ich jestestwem, duszą…? Spalić, a ogień ich oczyści… a przynajmniej sprawi, że nie zaczną na nowo porastać mięśniami i tkanką… Prawda?

Ostatnie trzy razy… Trzy razy?? Victoria wybałuszyła te swoje ciemne oczy, na moment tylko zerkając na Lorraine i ruch z jej strony, lecz za chwilę wróciła spojrzeniem do… uhh… denatki? Wskrzeszeńca? Czym ona, do cholery, była? Ghoulem? Trzy razy się to powtórzyło i… trzy razy to pamiętała?

Czemu aż tyle razy? Co się tu, do kurwy nędzy działo? Tyle pytań – zero odpowiedzi.

– Nie chcę być niegrzeczna, ale jak to trzy razy? – Victoria odezwała się, gdy Lorraine oznajmiła, erm, jej, gdzie się znajduje i żeby okryła się całunem. Nie posiadała żadnych informacji o tym, by to wszystko działo się z tymi ciałami. Że wracali.

Cały czas ściskała też w ręku różdżkę, gotowa rzucić zaklęcie jeśli zajdzie taka potrzeba. Póki co jednak kobieta nie zachowywała się agresywnie, więc postanowiła się wstrzymać. Na razie. Zadać pytania najpierw, ewentualnie po tym pacyfikować.


!SzKotka
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (1666), Lorraine Malfoy (8681), Pan Losu (255), Victoria Lestrange (6675)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 13.10.2024, 15:27
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 19.10.2024, 01:40
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 24.10.2024, 15:11
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 26.10.2024, 16:04
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 04.11.2024, 08:52
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 06.11.2024, 01:48
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Pan Losu - 06.11.2024, 01:48
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 23.11.2024, 15:36
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 23.11.2024, 21:10
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Pan Losu - 23.11.2024, 21:11
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 24.11.2024, 10:24
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 25.11.2024, 02:30
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 02.12.2024, 14:26
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 03.12.2024, 17:21
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 06.12.2024, 13:03
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 07.12.2024, 11:56
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 08.12.2024, 22:32
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 18.12.2024, 23:32
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 20.05.2025, 09:47
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 07.07.2025, 17:43
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 13.07.2025, 22:54
Lorraine Malfoy, Victoria Lestrange - przez Eutierria - 02.03.2026, 11:14
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 07.03.2026, 12:48
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 07.03.2026, 22:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa