26.11.2024, 21:53 ✶
Szkoda, że artykuł pani Godly nie został opublikowany, bo Electra sama chętnie by go przeczytała. Dorastając w bogatym, czystokrwistym rodzie, dobrze wiedziała jakie były oczekiwania społeczne wobec czarownic. I chociaż u Prewettów nie brakowało kobiet, które wyłamywały się z tego schematu, jak skupiona na pracy Florence czy ekscentryczna ciotka Enida, to pewne oczekiwania nadal istniały. Prewettówna była też już na tyle duża, żeby dostrzec jak te konserwatywne poglądy na rolę żony w małżeństwie wpłynęły na jej matkę, która nie mogła otwarcie sprzeciwić się Dedalusowi. Być może artykuł Margaret zachęciłby Elise i inne kobiety w podobnej sytuacji do walki o swoje prawa, jak robiły to teraz mugolskie feministki. Niestety jednak czarodziejska prasa nie była gotowa na publikację tak kontrowersyjnego tekstu.
– Nie wiem... Może po prostu są tak zaabsorbowani ściganiem czarnoksiężników, że nie mają czasu zajmować się problemami zwykłych obywateli? – teraz to już naprawdę powinna była ugryźć się w język. Z drugiej strony, fakt, że miała w rodzinie aurorów nie oznaczał, że musiała być zupełnie bezkrytyczna wobec działań służb. – To jest... Nie, żeby zwalczenie czarnoksiężników nie było ważne... Jest to też na pewno bardzo trudne przedsięwzięcie... – dziewczyna próbowała jakoś uratować sytuację, ale dziennikarka mogła zauważyć, że trochę już się gubiła w swoich odpowiedziach.
– Nie wiem... Może po prostu są tak zaabsorbowani ściganiem czarnoksiężników, że nie mają czasu zajmować się problemami zwykłych obywateli? – teraz to już naprawdę powinna była ugryźć się w język. Z drugiej strony, fakt, że miała w rodzinie aurorów nie oznaczał, że musiała być zupełnie bezkrytyczna wobec działań służb. – To jest... Nie, żeby zwalczenie czarnoksiężników nie było ważne... Jest to też na pewno bardzo trudne przedsięwzięcie... – dziewczyna próbowała jakoś uratować sytuację, ale dziennikarka mogła zauważyć, że trochę już się gubiła w swoich odpowiedziach.