28.11.2024, 21:47 ✶
—29/08/72—
Ptolemeusz łypał okiem drapieżnie, stanowczo domagając się jakiegoś mięsa przed wylotem. W przeciwnym razie kłapał groźnie dziobem, ale nie zrobił Thodorowi krzywdy.
Little Hangleton, 29.08.72
Drogi Theodorze,
Zapewne wiedziałeś o tym, że Twoje starsze rodzeństwo wybiera się ze mną do Kambodży, na międzynarodowy szczyt, w trakcie którego mieliśmy podpisywać umowę handlową z tym pięknym Azjatyckim krajem. Logistyka tego przedsięwzięcia została niestety zaburzona przez nasilający się konflikt mugolski i w celu ograniczenia wszelkiego zagrożenia, podjęto decyzję o przeniesieniu szczytu do Egiptu. W związku z bliską odległością oraz oczywistymi oszczędnościami wynikającymi ze zmiany finalnej destynacji, postanowiłem poszerzyć skład delegacji o swojego osobistego asystenta. Mam nadzieję, że uczynisz mi to szczęście i zechcesz na kilka dni wybrać się z nami na południe. Pytam z oczywistym błogosławieństwem Twojej matki, a mojej kuzynki. Jestem przekonany, że uda mi się w ciasnym harmonogramie znaleźć dla Ciebie coś, co zaspokoi Twój chłonny umysł. Jeśli nie, wierzę, że Twój chrzestny zapewni Ci odpowiednią ilość rozrywek, albo ja po spotkaniach będę mógł przetestować Twoje oklumenckie zdolności - wuj Jonathan twierdzi, że jesteś pojętnym uczniem, poddajmy więc Twoje imię próbie.
Wyjazd jest zaplanowany 2 września rano, powrót przewidziany na 5 w okolicach południa, ale jeśli będziesz miał ochotę zostać te kilka dni dłużej, mój ojciec udostępni Tobie i bliźniętom apartament gościnny do końca września.
Proszę daj znać jeszcze dzisiaj, jaka jest Twoja decyzja.
Z pozdrowieniami
wujek Anthony