29.11.2024, 14:48 ✶
Przesyłka nadeszła 24 sierpnia 1972 roku, w samym środku bezsennej nocy, przyniesiona na skrzydłach czarnego kruka. Czarne skrzydła, czarne wieści – czarny byl też atrament, lśniący w blasku księżyca, który osiągnął swą pełnię w godzinie wilka. Słowa miały w sobie dziwną zamaszystość – jak gdyby kreśląca je dłoń zbyt silnie przyciskała pióro do papieru – jak gdyby kreśląca je dłoń chciała ukryć swoje drżenie.
Przesyłka zawierała pojedynczą, szklaną fiolkę, wypełnioną migoczącym eliksirem, lśniącym zachęcająco, jak gdyby mówił: "wypij mnie". Fiolka, choć zapieczętowana, nie była opatrzona żadną etykietą – był tylko list.
Eliksir, który dołączono do listu, stanowił tak naprawdę jedną, dokładnie odmierzoną porcję mikstury powodującej chaos w głowie, którą Alexander otrzymał w trakcie losowania z okazji święta żniw.
Przesyłka zawierała pojedynczą, szklaną fiolkę, wypełnioną migoczącym eliksirem, lśniącym zachęcająco, jak gdyby mówił: "wypij mnie". Fiolka, choć zapieczętowana, nie była opatrzona żadną etykietą – był tylko list.
Dla Μελπομένη Longbottom. Nektar bogów to wino i krew rozcieńczone wodą, a nie ma słodszej wody nad tę czerpaną ze źródeł rzeki Lete.
Πιές με.
Eliksir, który dołączono do listu, stanowił tak naprawdę jedną, dokładnie odmierzoną porcję mikstury powodującej chaos w głowie, którą Alexander otrzymał w trakcie losowania z okazji święta żniw.
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat