• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[lato 1972] To moje bagno

[lato 1972] To moje bagno
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#10
01.12.2024, 15:21  ✶  
Młoda czarownica stała w kącie zahukana, pod zmarszczonymi w zawziętym grymasie brwiami kryły się pełne przerażenia oczy. Znajdowała się gdzieś pomiędzy odwagą a skrajną głupotą: niezależnie od tego, w jaki sposób Longbottomowa próbowała ją zastraszać, jak bardzo drżały dziewusze nogi, trwała uparcie i nie zamierzała się poddać.
Podczas wygłaszanej przez Tessę tyrady w drzwiach zaplecza zjawiła się wezwana odsiecz — czarodziej o kilka lat starszy od właścicielki. Ten sam, którego kobieta widziała przed swoim sklepem kilka dni wcześniej.
— To wszystko jedno wielkie nieporozumienie — zaczął, gdy Quintessa powiedziała, co miała. Uniósł ręce w pojednawczym geście i nieśmiało się do niej uśmiechnął. — Przede wszystkim, przykro nam, że coś takiego panią spotkało.
Chłopak mówił z tym samym akcentem, co czarownica, lecz nie dało się niczego zarzucić jego angielszczyźnie. Zwrócił się do niespodziewanego gościa sympatycznie, starał się załagodzić sytuację. Następnie przeszedł w tonie łagodnego pouczenia do swojej wspólniczki, tę rozmowę zagaił w ich ojczystym języku. Jedyne, co Tessa z całej wymiany zrozumiała, to, że zwracał się do młodej Irinko.
Irince połajanka widocznie do gustu nie przypadła. Powrócił jej animusz, zaczęła krzyczeć ogniście na Saszkę, który w odpowiedzi złapał ją za łokieć i wysyczał wprost do ucha czarownicy kilka słów. Cokolwiek to było: w końcu zgasiło temperamentną dziewuchę. Naburmuszona czarownica zniknęła na zapleczu.
— Irinie zdarza się reagować nieco zbyt impulsywnie. Cokolwiek stało się z pani wystawą, ktokolwiek to zrobił, naprawdę mi przykro. W ramach sąsiedzkiej przysługi będziemy mieć na nią przy okazji oko, aby upewnić się, że to się nie powtórzy. — Szczególny nacisk położył na ostatnie zdanie. Przekaz był klarowny: nie przyznają się do niczego, ale groźba Quintessy dotarła.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (708), Peregrinus Trelawney (736), Quintessa Longbottom (2065)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] To moje bagno - przez Quintessa Longbottom - 31.10.2024, 23:26
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Peregrinus Trelawney - 04.11.2024, 00:51
RE: [l20 czerwca 1972] To moje bagno - przez Quintessa Longbottom - 05.11.2024, 23:22
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Peregrinus Trelawney - 09.11.2024, 00:28
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Quintessa Longbottom - 18.11.2024, 20:46
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Bard Beedle - 20.11.2024, 14:44
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Quintessa Longbottom - 21.11.2024, 00:52
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Bard Beedle - 27.11.2024, 15:36
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Quintessa Longbottom - 27.11.2024, 23:32
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Bard Beedle - 01.12.2024, 15:21
RE: [lato 1972] To moje bagno - przez Quintessa Longbottom - 02.12.2024, 21:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa