• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył

lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył
oceanic feeling
Wipe the feet, the knees
Crawl to angry sea
I feel trampled here

The night just cradle in me
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
wagabunda, twórca
Niesamowicie piękny człowiek. 179 centymetrów wzrostu; długie, lekko falujące się, brązowe włosy. Srebrzyca. Czasami jego oczy w świetle mogą wydawać się złote, ale to iluzja optyczna. Sporadycznie kilkudniowy zarost. Kilka blizn, które zdobył na morzu, większość zakryta runicznymi tatuażami zamkniętymi w kołach. Nie używa żadnych perfum - czuć od niego pot, morze, alkohol i las.

Dægberht Flint
#3
01.12.2024, 19:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.12.2024, 19:37 przez Dægberht Flint.)  
Mildþryþ Moody miała najsmutniejszą twarz, jaką kiedykolwiek widział. Nie mógł nie dać pożerać się myśli - zagadce... Czy wiedziała, co ta twarz musiała robić z umysłami mężczyzn? Dægberhtowi daleko było do szowinistycznych tekstów i postrzegania kobiet w kategoriach podobnych mugolom, nie były mu jednak obce miłość i pożądanie, właściwie to tego typu emocje poddawał często świadomym i wnikliwym analizom, których efektem była głębokie obycie odnośnie tego, w jaki sposób musiano reagować na jej obecność. Filigranowa budowa, bladość skóry, kruchość porcelany, przepiękne włosy opadające kaskadą na idealnie proporcjonalną buzię nieziemsko pięknej kobiety. Nic tu nie miało znaczenia w zestawieniu z jej oczami. Gdyby oczy mogły pożerać, to jej oczy robiłyby właśnie to - wciągałyby naiwniaków w złocistą toń i już nie wypuszczały - trzymałaby ich tam ta sama siła, która zanurzała marynarzy pod płynący statek i nie pozwalała im się już wydostać.

Ta kobieta sama w sobie była poezją - smutną i pociągającą, nie trzeba było pisać o niej wierszy, bo wiersze o niej pisały się same. Do tych pary miodowych oczu potrafił dopowiedzieć niezliczoną ilość porywających opowieści i dobrze wiedział, że nie był pierwszy. Wychował się jako mężczyzna i obserwował świat oczyma mężczyzn, nie tylko swoimi - kobiety takie jak Mildþryþ słyszały czasami, że mają te oczy mądre i nie traktowały tego jako komplement, bo wiedziały, jak wygląda życie z tymi mądrymi oczami.

Jak taka katastrofa, którą chciał jej pokazać. Przez takie życie nie przechodziło się nie trzymając w dłoni kieliszka czystej, polskiej wódki. Kobieta, której wszyscy mówili, jaka jest piękna, a jej uśmiech unosił ich serca. Chcieli ją zdobyć, ale nie próbowali się oszukiwać, bo zdobywanie kobiet takich jak Mildþryþ nie wiązało się przecież z poszukiwaniami żony. Ktoś kto czekał na nich w domu, musiał być bezpieczny, miał być przystanią do powrotu po tym, jak w czasie wolnym dźwigali taki huragan i przeżywali swoje. A później były porzucane tak, jak on porzucał porty, kiedy w domu czekała na niego Vivianne. Pytał samego siebie o to czy wiedziała, ale w sumie to musiała wiedzieć. Miał wrażenie, że dostrzegał to w jej gestach. To jak wszystko wokół stało się jej obojętne, a ona mówiła cokolwiek co jej ślina na język przyniosła i sprawdzała. Jak mocno mogła kogoś docisnąć butem, zanim da sobie spokój? Gdzie leżała granica wytrzymałości kogoś zdesperowanego, głodnego jej uwagi? Tak, teoretyzował, snuł fantazje - i czuł się z tym trochę źle. To trochę stawało się głębsze i cięższe kiedy zdawał sobie sprawę z tego, jak dobrze byłoby stać się jej plastrem, a przecież nie wolno tak było myśleć o ludziach, jakby byli chorzy i potrzebowali pomocy tylko dlatego, że byli wykuci inaczej.

Ona patrzyła na gwiazdy, on patrzył się na nią.

- Chętnie posłuchałbym o tym więcej - powiedział. Chciał ją luźno zachęcić do kontynuowania wywodów o sztuce i zdążył już udowodnić, że był dobrym słuchaczem. Zdarzało mu się przerywać, dopytywać lub za bardzo emocjonować się cudzymi słowami - nie był jak spokojna tafla wody (nawet teraz kiedy się wyłożył na tych poduszkach i niby trwał w bezruchu, to miał w sobie coś zbyt frywolnego, żeby go potraktować jak statyczny obraz), ale nie był też kimś oschłym ani niechętnym do kontaktu. Opalona skóra i spojrzenie ciemnych tęczówek tworzyły obraz kogoś gorącego niczym słońce palące go podczas ostatniej wyprawy. - Miło mi się ciebie słucha. Prawdę mówiąc, długo nie opuszczałaś moich myśli i mam przez to o tobie dużo wyobrażeń, dobrze byłoby zrównać je z ziemią i przypomnieć mi jak to jest po niej stąpać. Czasami w kajucie nudzę się za dziesięciu i przez to wyobraźnia rozrosła mi się aż za bardzo.

Mieszkała w dużym mieście. Czy goniła tam za szczęściem? A może iskra miała pojawić się w niej w chwili usłyszenia o opuszczeniu tego miasta na długo, nudno i najlepiej zawsze?

- Z wizjami podwodnych ogrodów? - Uniósł w górę brew, opierając się łokciem o poduszkę i wspierając skroń na knykciach. Dlaczego mówiła o wizji kojarzącej się większości ze śmiercią? - Też tak czasami masz, że widząc wysokość, wyobrażasz sobie, jak spadasz?


Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dægberht Flint (4529), Millie Moody (3930)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 28.11.2024, 12:36
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 28.11.2024, 13:25
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 01.12.2024, 19:31
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 10.12.2024, 11:06
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 10.12.2024, 22:04
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 10.12.2024, 23:41
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 11.12.2024, 14:29
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 14.12.2024, 22:20
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 26.01.2025, 21:30
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 27.01.2025, 10:36
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 26.03.2025, 10:06
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 26.03.2025, 19:42
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 01.04.2025, 17:38
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 01.04.2025, 18:27
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Dægberht Flint - 18.04.2025, 16:22
RE: lato 1972, 27 sierpnia // gwiezdny pył - przez Millie Moody - 04.06.2025, 14:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa