02.12.2024, 01:42 ✶
Basilius ponownie obrzucił ją tym samym spojrzeniem, co gdy po raz pierwszy nazwała go dzisiaj profesorem..
– Prosisz się o wyrzucenie z klasy – ostrzegł ją pół-żartem, pół-serio (no dobrze, tak naprawdę to jedynie żartem), a potem skupił swoją całą uwagę na skrawku tkaniny i zmarszczył brwi. Powinno być zielone. Czemu to nie było do jasnej cholery zielone? Co takiego zrobił temu kawałkowi jeansy, że nie zmienił koloru na zielony? I to jeszcze przy siostrze, z którą przed chwilą się droczył z tego samego powodu!
– Nic. Tylko ćwiczyłem gest ręką – rzucił tak bezczelnie, jak tylko się dało, bo przecież wypowiedział przy tym ruchu też odpowiednią formułkę. Zmarszczył brwi i ponownie spojrzał na materiał. Materiał, który dla jego siostry raczył zmienić się na fioletowy, ale jego zielony był już najwyraźniej strasznie problematyczny!
– Bardzo dobrze – pochwalił ją, bo co jak co, ale zasługiwała na pochwałę, a potem sam skoncentrował się na tym przeklętym materiale i spróbował tym razem zmienić jego kształt w koło.
Jak mi się uda to kupię zdrapki po pracy – powiedział w myślach, aby się samemu bardziej zmotywować, a potem ponownie rzucił zaklęcie.
Ładne, okrągłe koło z fioletowego jeansu. Czy naprawdę, ale to naprawdę prosił o aż tak wiele?
– Prosisz się o wyrzucenie z klasy – ostrzegł ją pół-żartem, pół-serio (no dobrze, tak naprawdę to jedynie żartem), a potem skupił swoją całą uwagę na skrawku tkaniny i zmarszczył brwi. Powinno być zielone. Czemu to nie było do jasnej cholery zielone? Co takiego zrobił temu kawałkowi jeansy, że nie zmienił koloru na zielony? I to jeszcze przy siostrze, z którą przed chwilą się droczył z tego samego powodu!
– Nic. Tylko ćwiczyłem gest ręką – rzucił tak bezczelnie, jak tylko się dało, bo przecież wypowiedział przy tym ruchu też odpowiednią formułkę. Zmarszczył brwi i ponownie spojrzał na materiał. Materiał, który dla jego siostry raczył zmienić się na fioletowy, ale jego zielony był już najwyraźniej strasznie problematyczny!
– Bardzo dobrze – pochwalił ją, bo co jak co, ale zasługiwała na pochwałę, a potem sam skoncentrował się na tym przeklętym materiale i spróbował tym razem zmienić jego kształt w koło.
Jak mi się uda to kupię zdrapki po pracy – powiedział w myślach, aby się samemu bardziej zmotywować, a potem ponownie rzucił zaklęcie.
Ładne, okrągłe koło z fioletowego jeansu. Czy naprawdę, ale to naprawdę prosił o aż tak wiele?
Rzut N 1d100 - 93
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 54
Sukces!
Sukces!