— Nie przypadek. Nie pomyłka. Przeznaczenie, Antoniuszu — wskazał dłonią na lewitujące przy suficie planetarium, po czym machnął różdżką i niczym demiurg, zaczął przestawiać niebiosa, kręcił ziemią i słońcem, do dnia, w którym spotkali się po raz pierwszy, w ich pierwszym kosmogramie, który rozpoczął ich przyjaźń. Chociaż padło to kiedyś dla żartów, nie pamiętał z czyich ust, że gdyby jedno z nich było kobietą, byliby świetnym małżeństwem, Morpheus wiedział, że swoista tragedia ich obojga jest następująca: nigdy nie było w nich tej iskry. Byli więcej niż najlepszymi przyjaciółmi, byli w pewnym sensie tą samą osobą, dwiema stronami tej samej monety, dopełnieniem, a to nigdy się nie sprawdzało.
W swoim kosmogramie była to relacja niezaprzeczalnie pełna ziemi, pozbawiona powietrza i niemal całkowicie wody, jedynie ze szczyptą ognia. Uziemiona, stabilna. Działanie. Słońce w dziesiątym domu, chęć dążenia do celu, osiągnięcia sukcesu i spełnienia lub zdobycia władzy to część ich natury. Księżyc w dziesiątym domu. Martwi się starzeniem lub poczuciem zbytniej zależności od innych, skłonny do wspominania przeszłości. Silne wpływy figury ojca. Pomoc ze strony rodziny lub kobiet na poziomie zawodowym. Ta pozycja Księżyca wskazuje na emocjonalną potrzebę uznania, popularności, docenienia i osiągnięć. Jaki piękny ich portret.
— Theodorowi przyda się trochę ogłady i oddalenia od matki. Mam wrażenie, że ciągle trzyma się jej spódnicy.
Znów zakręcił planetarium, przywracając je do tu i teraz, jakby prawdziwie był władcą czasu. Antoniusz i tak nie umiał tego odczytać, nieboskłon stanowił dla niego tajemnicę tak jak dla Morpheusa języki. Gdyby Morpheus był rzeczywiście panem czasu, cofnąłby się do innego momentu, nieoczywistego. Poranek w wakacje przed piątym rokiem, gdy przyszła lista podręczników oraz nominacja na prefekta. Odmówiłby. I wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej.
— Skrót myślowy. Musimy powiedzieć Jonathanowi, on wie więcej o działaniach klubu. Lepiej nas nakieruje... Francuzem trzeba się zająć i myślę, że Charlie to dobra osoba do tego. Aby nie mieszać jej bezpośrednio. Musimy sprawić, aby czystokrwiści dojrzeli, że to nie jest ich zbawiciel, tylko ich przyszły tyran. Muszą poznać cenę... Myślę, że powinniśmy podpalić Abbottów i zrzucić to na Śmierciożercóww.