• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją

[29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#8
06.12.2024, 10:06  ✶  
Morpheus patrzył w przyszłość, Anthony pogrążony w przeszłości poddawał analizie ścieżki i sploty, poszukując wzorów, którymi teraz podążali, którymi mogli podążyć. Ile śniegów ile rozstań, ile mieli jeszcze czasu, ile czasu stracili. Jak przekuć to w sukces, jak wykorzystać element zaskoczenia, wcześniejszą pasywnością okryć obecne działania. Siedział na podłodze i wody było w tym tyle co jego i tylko jego łez, potrzebnych, niezbędnych, za pamięci - że wciąż jest człowiekiem. Tylko człowiekiem. Aż człowiekiem. Oddał więc swoją wodę, choć w piersi brakło jeszcze powietrza. I ziemia, tylko ziemia i krew tętniąca pod naznaczoną skalpelem skórą. Anthony i Morpheus. jakże było to pożyteczne mieć jedną duszę w dwóch osobnych ciałach, dwóch umysłach, dwóch perspektywach. Jak posiadanie pary oczu nadawało głębi i trójwymiaru widzenia, tak posiadanie czterech...

...wie o działaniach klubu... Czy gdyby nie było hrabiego, udałoby mu się to usłyszeć z innych ust? Zobaczyć pod płaszczykiem troski wygodne kłamstwa? Czy mógł podejrzewać, że jest inaczej? Bolało, bo w przeciwieństwie do Erika, który miał wszelkie podstawy by zachować takie sprawy dla siebie (jak chociażby fakt, że przez pierwsze długie cztery lata ich znajomość opierała się na okazjonalnym braku zobowiązań, a dopiero teraz od miesiąca uczyli się ze sobą rozmawiać, jakby musieli uczyć się chodzić po bolesnej kontuzji), o tyle Jonathan... Erikowi z resztą, wciąż upojony duchotą i zamroczeniem zakochanego człowieka, potrafił wybaczyć bardzo wiele. Z Jonathanem znał się ponad 30 lat. Powinien się wściec. Na niego, na Morpheusa, że tak łatwo było mu tego wieczoru odsłonić nie swoją tajemnicę, swoją drogą jak bardzo musiało być źle skoro to zrobił wcześniej zarzekając się, że nie piśnie ani słówka na temat tożsamości kogokolwiek innego z kim dzielił swoje... hobby?

Nie był zły.

Był rozczarowany.

Nie było to jednak uczucie, z którym nie potrafił sobie poradzić.

– Rozmawialiśmy ze sobą o tej kwestii ostatnio i wydaje mi się, że jednak powinniśmy skłonić się ku ostrożnemu działaniu i lepszemu zorientowaniu się w sytuacji, niż sięganiu po broń ostateczną. – Gdy ich Wojna dzierżyła miecz, on wciąż bawił się szalką. Bilans zysków i strat. Nigdy by nie prosił Jonathana o poświęcenie swojego życia, dla zapewnienia im bezpieczeństwa, wciąż było to ekstremum na pełnej skali rozwiązań kupujących im czas lub, kto wie, może pozyskanie dość nieoczywistego sojusznika. – Jest tam bardzo dużo emocji, bardzo mało kalkulacji, ale liczę że w najbliższych dniach to się zmieni i Jonathan znajdzie sposób na to by poeksplorować podstawy niektórych odcieni łączących ich nici – westchnął nie chcąc za bardzo wchodzić w detale, z drugiej strony głowa buzowała mu od pytań o detale, o które sam nie mógł pytać.

Pomysł Morpheusa przyjął z milczącym zastanowieniem.
– No o tym mu nie powiemy. – Uśmiechnął się nieoczekiwanie, choć nie sięgnął ten uśmiech oczu. – Cel musi być odpowiednio wykalkulowany. Muszę przyjrzeć się od nowa liście sędziów Wizengamotu, na wypadek, jakby wprowadzili stan kryzysowy. Nie przeglądałem jej pod kątem... ewentualnych porządków w państwie, raczej niezapowiedzianych kontrol i inwentaryzacji... – Odchylił głowę, przymykając oczy i bezmyślnie przygryzając wargę. – Od jutra uczysz się oklumencji Morpheus – nie pytał. Oznajmił.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3593), Morpheus Longbottom (2276)




Wiadomości w tym wątku
[29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 16.11.2024, 11:59
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 19.11.2024, 16:36
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 28.11.2024, 08:36
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 28.11.2024, 16:50
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 01.12.2024, 23:15
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 05.12.2024, 10:02
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 05.12.2024, 17:29
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 06.12.2024, 10:06
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 09.12.2024, 20:12
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 09.12.2024, 21:17
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 11.12.2024, 21:46
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 12.12.2024, 17:17
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 16.12.2024, 20:46
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 19.12.2024, 11:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa