• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy

lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#15
06.12.2024, 13:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.12.2024, 13:04 przez Victoria Lestrange.)  

Trzeba było przyznać, że to nie była standardowa sytuacja, jaką mogła napotkać w pracy. Prawdę mówiąc, to cały czas zastanawiała się, po jaką cholerę musi pilnować Lorraine podczas jej pracy. Jasne, były to ofiary dziwnych Widm z Kniei, ale te ciała od dawna były… no martwe. Puste skorupy wysuszone i skurczone, wyglądały jakby miały się rozsypać. Z początku myślała, że może chcieli dopilnować, by nic nadprogramowego nie stało się z ciałami, w końcu byli na Nokturnie… Ale teraz przyszło jej do głowy, że w Ministerstwie musieli się spodziewać jakiegoś bardzo niestandardowego obrotu sprawy. I kolejna myśl: znowu coś wiedzieli i nie powiedzieli, znowu dawkowali informacje, bo po co wtajemniczać ludzi, którzy narażają swoje życie dla sprawy, skoro może się nic nie stać. Nie, to co tu się wydarzyło, to nie mógł być przypadek, po prostu doklejając ją do tej roboty, liczyli na to, że nic się nie wydarzy, ale brali pod uwagę, że jednak coś może się stać. Tak? Czy to już może paranoja kogoś, kto od miesięcy nic nie wie o tym, jak potoczyła się sprawa zgłoszenia ataku we śnie na nią i na innych ludzi, albo niemająca żadnej opinii zwrotnej z Departamentu Tajemnic na temat tego, co się w ogóle działo, a przecież Zimni byli tego częścią bardziej, niż ktokolwiek inny.

Mina Lorraine wskazywała na to, że i ona nie bardzo miała pojęcie co się tu właściwie dzieje. Eteryczna blondynka jednak szybko złapała rezon, a kiedy wyminęła ją, podchodząc bliżej tej dziwnej kobiety, Victoria bliska była złapania ją za ramię swoją lodowatą dłonią, ale powstrzymała się i wyszedł z tego tylko krótki tik nerwowy, zakończony odetchnięciem. To, co działo się na ich oczach było zdecydowanie obrzydliwe i nie wymyśliłaby sobie tego nawet w najbardziej makabrycznych koszmarach, które lubiły ją nawiedzać, wybudzając ze snu. Kiedy jednak Lorraine zbliżyła się do kobiety, Victoria stała w gotowości, przyszykowana do ewentualnej interwencji i to nie na korzyść denatki… Albo dopiero-co-denatki. Właściwie jedyne co jej przychodziło do głowy to to, że kobieta była jakąś dziwaczną odmianą ghoula; sama nie była zaznajomiona ani z Podziemnymi Ścieżkami, ani z rodziną McKinnon, ani z tym, jaka umiejętność przenosiła się w ich krwi.

Pastwić? Skurwysyny? Skurwysyny w lesie…?

Nim jakaś sensowna odpowiedź wykluła się w głowie Victorii, zobaczyła kątem oka porozumiewawczy uśmieszek Lorraine. Szybko przeniosła spojrzenie z półwili na nagą kobietę, boleśnie świadoma, że to nie ona powinna zadawać pytania, a na nie odpowiadać. W końcu ona była tu obca. Lorraine jednak, jak na gospodarza tego miejsca przystało, wzięła inicjatywę, by przełamać pierwsze lody, choć trochę ułatwić rozwikłanie tej zagadki.

– Victoria Lestrange. – przedstawiła się krótko, zastanawiając się, czy nieznajoma będzie kojarzyć jej imię i nazwisko, biorąc pod uwagę majową katastrofę. – Jestem aurorką przypisaną do czuwania nad dzisiejszym spokojem i bezpieczeństwem tego miejsca – dodała, a to, że nieznajoma nie oberwała jeszcze zaklęciem prosto pomiędzy oczy powinno znaczyć tyle, że ani ona, ani Lorraine nie mają złych zamiarów, i są zdecydowanie bardziej zaskoczone takim obrotem sprawy, niż wydawała się ta dziwna kobieta. Malfoy jednak zadała bardzo  celne pytanie, którego Victoria nie zamierzała powtarzać. Zresztą jej własny ton nie brzmiał tak słodko poufale, bardziej chłodno-profesjonalnie. – Dobrze zrozumiałam? Ktoś celowo cię zabijał, a ty za każdym razem powracałaś…? W lesie? – widma? A może jacyś ludzie…?


Charyzma ◉◉○○○
Rzut N 1d100 - 12
Akcja nieudana

Rzut N 1d100 - 1
Krytyczna porazka


Zapomniałam pingnąć: @Eutierria
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (1666), Lorraine Malfoy (8681), Pan Losu (255), Victoria Lestrange (6675)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 13.10.2024, 15:27
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 19.10.2024, 01:40
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 24.10.2024, 15:11
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 26.10.2024, 16:04
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 04.11.2024, 08:52
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 06.11.2024, 01:48
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Pan Losu - 06.11.2024, 01:48
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 23.11.2024, 15:36
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 23.11.2024, 21:10
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Pan Losu - 23.11.2024, 21:11
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 24.11.2024, 10:24
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 25.11.2024, 02:30
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 02.12.2024, 14:26
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 03.12.2024, 17:21
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 06.12.2024, 13:03
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 07.12.2024, 11:56
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 08.12.2024, 22:32
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 18.12.2024, 23:32
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Eutierria - 20.05.2025, 09:47
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 07.07.2025, 17:43
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 13.07.2025, 22:54
Lorraine Malfoy, Victoria Lestrange - przez Eutierria - 02.03.2026, 11:14
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Lorraine Malfoy - 07.03.2026, 12:48
RE: lato 1972 // kotom i szkotom wydaje się, że wszystko im się należy - przez Victoria Lestrange - 07.03.2026, 22:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa