08.12.2024, 14:38 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.12.2024, 14:38 przez Faye Travers.)
- Przekonałeś, ale znasz mnie, Nick. Im coś jest głupsze, tym bardziej chcę w to brnąć - powiedziała z rozbrajającą szczerością, rozkładając lekko ręce. - Będę uważać.
Dodała jeszcze, patrząc na brata wyczekująco. Uczepiła się tego jednego planu jak rzep psiego ogona, skutecznie maskując wszelkie ale, które mogły się pojawić przy jego realizacji. Nicholas nie wiedział wszystkiego o jej życiu, a ona po prostu nie zamierzała go informować. Nic mu do tego, co robiła, zresztą jej brat nigdy nie był osobą, którą chciała wtajemniczać w swoje "wielkie" plany. Być może nie był porywczy, ale zdecydowanie był kimś, kto rozwiązywał problemy... Skutecznie. Wierzyła jednak, że pod tą lodową skorupą czaiło się dobro. W końcu był jej bratem, nigdy nie uwierzy, że jest zły. Naiwność? A może głupota. Ale to była jej siła lub też słabość, zależy kto tę prawdę odkryje.
Dodała jeszcze, patrząc na brata wyczekująco. Uczepiła się tego jednego planu jak rzep psiego ogona, skutecznie maskując wszelkie ale, które mogły się pojawić przy jego realizacji. Nicholas nie wiedział wszystkiego o jej życiu, a ona po prostu nie zamierzała go informować. Nic mu do tego, co robiła, zresztą jej brat nigdy nie był osobą, którą chciała wtajemniczać w swoje "wielkie" plany. Być może nie był porywczy, ale zdecydowanie był kimś, kto rozwiązywał problemy... Skutecznie. Wierzyła jednak, że pod tą lodową skorupą czaiło się dobro. W końcu był jej bratem, nigdy nie uwierzy, że jest zły. Naiwność? A może głupota. Ale to była jej siła lub też słabość, zależy kto tę prawdę odkryje.