10.12.2024, 18:53 ✶
Pracownik, autorytet i wspólna pasja
Z początku tylko krewny po mieczu, którego mgliście kojarzyła z tych razów, gdy odwiedzał jej ojca lub pojawiał się, na co którymś rodzinnym spędzie. Później, przez pewien czas miała go za swego rodzaju wzór do naśladowania, ale z czasem zmienił się on po prostu w autorytet, którego rady i wskazówki chętnie słuchała. Była i nadal jest zwolenniczką prawie wszystkich reform, jakie chciał wprowadzić lub wprowadził, co, pracując w Ministerstwie, mówiła często i głośno.
Pokrewieństwo z Lazarusem uchroniło ją parę lat temu od dyscyplinarnego zwolnienia z Jednostki ds. Łapania Wilkołaków, co odbiło się echem po Departamencie na jego niekorzyść.
Regina ceni wiedzę i doświadczenie Lazarusa oraz często wymienia z nim listy na temat swoich podróży, napotkanych stworzeń, obserwacji i tym podobnych. Nie ma tu za wiele rodzinnego ciepła, za to sporo wzajemnego szacunku i wspólnej fascynacji magicznymi zwierzętami.
Wygląd Lazarusa nigdy jej nie przeszkadzał, ani nie obrzydzał. Być może kilkukrotni rozmawiała z nim o klątwie, ale nie drążyła tematu kto, dlaczego i kiedy. Zwyczajnie zaakceptowała go tak, jak on ją.