• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin

06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#6
09.12.2024, 14:09  ✶  
Och gdyby tylko Baldwin wiedział z jakim lękiem przyszło się ludziom w jego towarzystwie borykać. Spijałby słodki strach z ich ust, wykpiwałby wszystkie wątpliwości i wyobrażenia.
Ale nie wiedział i to czyniło życie wszystkich o wiele prostsze.
Czy przeszkadzało mu, że został sam przy stoliku? A skądże znowu! Po prostu przechylił się żeby lepiej widzieć, pieszczotliwie głaszcząc za uchem Rozalindę, która rozpłaszczyła się na jego piersi jakby była nie żywą istotą, a półpłynną zabawką. Pachniała mydłem truskawkowym i eliksirem do włosów, który używała Scarlett codziennie rano.
Kiwał się przy tym leniwie w przód i w tył, obserwując interakcje przy wejściu, balansował na tylnych nóżkach od krzesła, o włos od popisowego jebnięcia do tyłu. Niewiele słyszał z dyskusji pod drzwiami, ale to akurat mu do szczęścia potrzebne nie było - o wiele bardziej wolał obserwować. Powiódł uważnym spojrzeniem po twarzy  dziewczyny przyprowadzonej przez Charliego, starając się nie być przesadnie natarczywy. Znał ją? Raczej nie. Obiecał “się zachowywać” (cokolwiek to miało znaczyć, on nie miał sobie nic do zarzucenia w kwestiach wychowania i odpowiedniego obycia w towarzystwie. To z reguły towarzystwo było drętwe), więc szybko wrócił do szczebiotania nad szczurem.

Scylla uciekała spojrzeniem. Zaciskała smukłe palce na torebce. Mówiła szeptem. Robiła wszystko by stać się jak najmniej zauważalną. W każdych innych okolicznościach pociągnąłby za sznurki, sprawdził na ile wytrzymałe są nerwy kogoś kto sprawiał wrażenie tak chorobliwie nieśmiałego. Ale jedno spojrzenie na Scarlett wystarczyło, żeby sobie odpuścić.
Okej, okej. Żadnych wyskoków.
- ‘ello.- Odpowiedział, nie siląc się specjalnie na wyszukaną szarmancję. Skinął głową - może nie był to szczyt elegancji, ale miał przeczucie, że dziewczyna wolała to nad uścisk dłoni czy nie daj boże jej ucałowanie. Albo po prostu taką udawała, jak połowa panienek z dobrego domu. Spuszczały grzecznie wzrok w towarzystwie, kręciły włosy na paluszkach, uśmiechały się zalotnie. Calanthe też taka była. Zbyt delikatna dla tego świata.
Kapitalny szczur. Twarz Baldwina pojaśniała, jak zawsze, gdy ktoś chwalił jego księżniczkę. Oczywiście, że był kapitalny, duh. Najlepszy szczur na całym Nokturnie co do tego chyba nie było żadnych wątpliwości.
- Możesz jej dać krakersa jeśli chcesz.- Powiedział zanim w ogóle pomyślał co mówi, przesuwając w stronę dziewczyny kilka serowych smaczków. Czy Lindę dało się kupić chrupkami? Oczywiście. Łatwo było ściągnąć to spragnione wiecznej miłości i atencji ślepe, szczurze dziecię. Trudniej było się jej pozbyć, by móc w spokoju zjeść śniadanie. Nie pomyślał nawet, że Charliemu mogłoby to jakoś przeszkadzać.

Przeniósł uważne spojrzenie na towarzyszącego nieśmiałej pannie Mulcibera. Uniósł leniwie kącik ust widząc kwiecisty deseń jego koszuli. Czyżby spodobał Ci się nocny prezent?
- Cieszę się, że jednak dotarłeś Charlesie.- Odparł dość lakonicznie, oddając bez większych oporów Rozalindę Scarlett. Niewiele zresztą było potrzeba, bo szczurzyca chętnie przeskoczyła na kolana dziewczyny. Co za zdrajczyni. Człowiek całe życie taką wychowuje, kocha, rozpieszcza, a ta korzysta z pierwszej okazji, żeby się ułożyć na cyckach Scar… Okej. Dobra. Rozgrzeszona. Na jej miejscu zrobiłby to samo.
Pogrążony w nieszczególnie stosownych myślach przez moment nawet nie zakodował co Charlie do niego mówi. Potrzebował kilku sekund, żeby połączyć kropki. 
- Nowe?- Zamrugał parę razy, jakby nie do końca zrozumiał pytanie. Fakt Lucyfer zwany potocznie Luckiem lub Lucjanem nie przypominał kulki nędzy i rozpaczy, którą miał okazję widzieć Mulciber. Dokarmiony, wykąpany, z pewnością całkowicie pozbawiony pcheł, które go nie tak dawno męczyły, okazał się całkiem pocieszną istotą.- Nie, nie. Chociaż było z nim krucho.
Uznał, że oszczędzi swoim towarzyszom historii o balansującym na granicy życia i śmierci stworzeniu, które go niemal oskórowało już pierwszej nocy.

Uniósł kącik ust obserwując wręcz zafascynowany najgorszą próbę flirtu w historii świata i dantejskie sceny roztaczające się przed jego oczami. To było aż piękne. Jak w bardzo złym romansidle Charlie plątał się i miotał we własnych słowach. Mimowolnie spojrzał na Scarlett. Niby człowiek wiedział, że może być źle, ale żeby aż tak?
Oj stary, coś ja czuję, że nawet jakby tu butelkę czystej wypiła, to byś nie zaruchał.- Pomyślał niemal ze współczuciem. Bogowie mu świadkiem, że się starał zachować uprzejmą powagę, co by samemu nie wylądować na przymusowym celibacie.
- Zastanówcie się co chcecie zjeść, pójdę po kogoś żeby przyjął zamówienie.- Stwierdził, w końcu uznając, że kilka sekund dłużej i nawet Matka mu nie pomoże w powstrzymaniu śmiechu. Wstając, przesunął jeszcze dłonią po ramieniu Mulciberówny, dociskając ją delikatnie. Ot na wypadek, gdyby chciała wstać i mu pomóc.
Siedź. Zajmę się tym. Obiecał bezgłośnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (2209), Charles Mulciber (1237), Scarlett Mulciber (1248), Scylla Greyback (1161)




Wiadomości w tym wątku
06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Charles Mulciber - 27.11.2024, 21:45
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 27.11.2024, 23:25
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scarlett Mulciber - 28.11.2024, 07:04
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scylla Greyback - 07.12.2024, 01:53
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Charles Mulciber - 08.12.2024, 01:28
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 09.12.2024, 14:09
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scarlett Mulciber - 21.12.2024, 12:36
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Scylla Greyback - 23.12.2024, 00:11
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Charles Mulciber - 25.12.2024, 15:08
RE: 06.09.1972 - Peas in a pod - Charles, Scylla, Scarlett i Baldwin - przez Baldwin Malfoy - 08.01.2025, 21:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa