• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją

[29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#12
12.12.2024, 17:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2024, 17:17 przez Anthony Shafiq.)  
Kluczem była zapewne samoświadomość i autorefleksja. Anthony obecnie z wielkim sceptycyzmem przyglądał się swoim lipcowym poczynaniem, egzaltacją właśnie, którą obarczał nie tylko najbliższych, ale też spotkanych dalszych znajomych, co absolutnie nie powinno mieć miejsca. Cokolwiek miałoby się wydarzyć w przyszłości, jeśli Erik zdecyduje się pójść swoją drogą samotnie, Shafiq obiecywał sobie, że po wyjaśnieniu sprawy nie będzie pogrążał się w żalu, który czyni z niego niekoniecznie impotenta, co osobę niekompetentną w działaniach. A teraz tych działań na horyzoncie kreowało się ponad miarę.

Nie pamiętał co to nuda.

— Ty? — uniósł brwi w zdziwieniu stricte nad nowiną, z oczywistych względów nie nad tym, że przyjaciel był gotowy na takie zwierzenie. Jak to było panie Longbottom posiadać od jedenastej swojej wiosny osobę, której można było powiedzieć wszystko, z cichością zapewnienia wybrzmiewającego niczym uniwersalna prawda, że ta konkretna osoba przyjmie wszysko, zaakceptuje wszystko i nie wbije noża w plecy? — Mam nadzieję, że nasze połączone dusze nie działają w ten sposób, że tylko jeden z nas może mieć libido, bo chyba nie jestem gotów na wstrzemięźliwość w mojej obecnej, dynamicznie rozwijającej się sytuacji. — jego usta zadrgały w dziwnym uśmiechu mężczyzny, któremu wieczór wcześniej bardzo energicznie utrwalano w głowie, że mimo upływu czasu wciąż jest atrakcyjny, wciąż może konkurować ze słodkim ciastkiem nasączonym migdałowym syropem. — Na tyle na ile Cię znam, to raczej wszystko siedzi w głowie. — dodał już poważniej, troskliwiej. — Nie radzę Ci przecież, że masz stać się seksualnym predatorem, ale odrobina otwarcia się na nowe możliwości... Zabawnie się o Tobie wspomina przy nim wiesz? Zawsze staje się jakoś taki mniej blady i ma ewidentny problem z tym co zrobić z oczami. A o ewentualne umizgi się nie martw. Na miejscu zorganizuję nieco sproszkowanej pustynnej mandragory. Zadziałała nawet na mnie, w tym szalonym okresie, gdy myślałem, że może warto jednak byłoby mieć dziecko. – machnął z lekceważeniem dłonią i wesparł się na oparciu fotela by dźwignąć się z ziemi. Sięgnął po jedwabną białą chusteczkę wyszywaną srebrzystą nicią, pozbywając się z twarzy reszty łez. Ulżyło mu tym wybuchem, oboma, ulżyło, że nie musiał udawać chociaż przed jedną, jedyną osobą.

Jonathan był bliski temu stopniowi zażyłości, ale miał swoje zmartwienia.

— Koniecznie trzeba kogoś nasłać na Fortinbrasa. Moja wczorajsza rozmowa z jego córką utwierdziła mnie w przekonaniu, że to może być jeden z naszych oponentów, a hrabia... cóż — zamyślił się na moment szukając odpowiednich słów —Mam wrażenie, że jeśli Jonathan okrzepnie i przestanie odbijać się jak piłeczka od ścian, to doskonale poradzi sobie z tą sytuacją. Wiesz, że uznał, że atak na mnie tych osiłków w podziemiach teatru to sprawka de la Rochefoucauld'a? Za moment okaże się prawą ręką, jeśli nie samym lordem! — oczywiście martwił się tą sytuacją i martwił się o przyjaciela, ale... cóż, cała trójka miała tendencje do dramatyzowania, czyż nie? Sam rozpaczał na marmurach swojego ogrodu, bo nie porozmawiał z Erikiem otwarcie o swoich pragnieniach. Sam rozpaczał u stóp Śpiącego posągu, w żałobie i poczuciu winy, choć to Alcuin zastraszał go i mógł uczynić jego życie złamanym i pozbawionym wszystkiego do czego doszedł. Na jego sygnecie lśniła waga. Wierzył, że Selwyn podejmie słuszne kroki i zamierzał wspierać go w każdej decyzji, byle tylko nie była to decyzja podejmowana w afekcie, pod wpływem emocji rozsadzających mu czaszkę. Dość samolubnie wierzył, że ostatnia wspólnie spędzona noc pomoże mu w tym jakkolwiek.

— Co wiem o Jenkins? Ambitna, ale bez pleców bardzo słaba. Ma dość silny front, do którego przez podległość Bletcheyowi siłą rzeczy należę. Cały czas nie udało mi się potwierdzić romansu z Cattermorem, ale to tak na prawdę nie ma większego znaczenia. Jest powszechnie lubiana, spędza nad tym dużo czasu i podejrzewam, że jeszcze dlatego nie poleciała po Beltane. Nic na nią nie mam, nie potrzebowałem mieć, jej nominacja była wygodna. A teraz i tak, jeśli jakkolwiek miałbym przejąć inicjatywę, nie mogę ani szukać osobiście, ani atakować frontalnie. Lustro... Cóż, każdy z nas ma swoje dziwactwa prawda? Nie odbiega to za bardzo mimo wszystko od mieszkania ze ścianami z róż.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3593), Morpheus Longbottom (2276)




Wiadomości w tym wątku
[29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 16.11.2024, 11:59
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 19.11.2024, 16:36
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 28.11.2024, 08:36
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 28.11.2024, 16:50
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 01.12.2024, 23:15
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 05.12.2024, 10:02
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 05.12.2024, 17:29
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 06.12.2024, 10:06
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 09.12.2024, 20:12
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 09.12.2024, 21:17
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 11.12.2024, 21:46
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 12.12.2024, 17:17
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Morpheus Longbottom - 16.12.2024, 20:46
RE: [29 VIII 1972] Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją - przez Anthony Shafiq - 19.12.2024, 11:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa