• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry

lato 1972, 16 sierpnia // sososorry
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#9
13.12.2024, 00:19  ✶  
Przystojny, ułożony, mądry, spokojny, z dobrą pracą. Dobrze wiedział, co tacy mężczyźni robili z umysłami kobiet, a jednak Trelawney nigdy o żadnej nie wspominał. Nie miał nawet trzydziestu lat, ale na pewno przywarła już do niego łatka starego kawalera.

Ujął jego twarz jedną z dłoni i przesunął nią wzdłuż, od skroni po podbródek. Prosił go o coś, co mógł dostać - oczywiście, że mógł to dostać, ale mimo narastającego pomiędzy nimi napięcia, Dolohov nie potrafił otworzyć na bok swoich wątpliwości, bo... Dostrzegał w tej scenie dużo młodzieńczej energii i niepewności, kiedy on sam już od dawien dawna wiedział czego chciał od życia, seksu, związków. Zabawne, niewątpliwie. Żyli w świecie, w którym taka różnica wieku pomiędzy mężczyzną i kobietą nie dziwiła absolutnie nikogo, kiedy za miłość pomiędzy dwójką mężczyzn najchętniej zaniesiono by obu na stryczek. Jego natomiast zastanawiała tylko pierwsza rzecz. Bo to było kilkanaście lat. I sporo czasu funkcjonowania obok siebie, kiedy był kompletnie przećpany eliksirem miłości i... Pamiętał kim był dla niego Peregrinus. Współpracownikiem otoczonym opieką, jaką częstował każdego swojego ucznia i badacza przewijającego się przez Prawa Czasu. Kiedy rozumiałeś kogoś na tym poziomie, na którym Dolohov rozumiał i znał Peregrinusa, nie mogłeś nie wiedzieć całego obrazu, a ten obraz zawierał szczegółowo wyrysowaną historię o tym, że znajdowali się na innych etapach życia. Wcale nie dziwiło go wyznanie uczuć w panice, bo wystarczyła chwila przytomności aby zaczął uciekać mu z uścisku. Spokój jaki tutaj razem zbudowali był po części fikcją - mówił mu o tym w wiosnę, o tym że teraz poznają się naprawdę.

I może wiedząc to i uważając się za dobrego człowieka, który wcale nie musiał wykorzystywać innych ani działać na przekór ich szczęściu aby zdobyć własne, Dolohov nie powinien spełniać tej prośby. Potrafił przecież zdusić to pragnienie spotęgowane przez bliskość - cielesność nigdy nie była czymś, co zaliczał do swoich największych potrzeb. Mieli wciąż czas, mogli go sobie dać. Więc dlaczego tak bardzo chciał grać w to dalej? Słyszeć te rzeczy, wymuszać na nim mówienie wprost. Czy stał się okrutny? Albo zwyczajnie chciwy?

Pocałował go. To było wpierw muśnięcie ust, później pocałował go intensywniej. I jeszcze raz, łącząc ich usta na dłużej, a jeżeli nie spotkał się z oporem, pogłębiał te pocałunki coraz mocniej. Chciał go spróbować, przesunąć swoim językiem po jego wardze i złapać ją zębami, rozchylić swoje wargi i zaprosić go do tej eksploracji, ale przede wszystkim... Potrzebował zmiany tej pozycji. Bo Peregrin był uroczy i odważny, ale to jak nad nim stał mówiło sporo o tym jak Dolohov pracował, ale niewiele o tym jak kochał. Wsunął więc rękę w jego spodnie, ale po to jedynie, aby trzymając go za nie i pasek pociągnąć go do przodu. Mocno i zdecydowanie, ale tylko na tyle na ile pozwalały jego wątłe ręce. Sam cofnął się do tyłu, robiąc mu więcej miejsca na nogi. Te pocałunki ustały dopiero w momencie, w którym naparł dłonią na jego ramię i wymusił przerzucenie się na plecy. Sam Vakel wsparł się tuż obok na łokciu i przygniótł jego nogi do materaca własnym kolanem. Szlafrok zasunął mu się z barku, on jednak nic z tym nie zrobił - wpatrywał się w niego z góry, zza nieco rozstrzepanych włosów.

Wysoki i smukły wieszcz zwykł górować nad innymi jak cytadela zbudowana u szczytu góry. I teraz też nad nim górował. Na tym między innymi budował mit swojej niezwykłości. Łatwo było ująć go na zdjęciach jako byt niewiele mający wspólnego z człowiekiem, kogoś doskonałego. Trelawney spędzał z nim zbyt wiele czasu aby w ten mit wierzyć, ale to nie znaczyło, że nie widział jak Dolohov nad nim dominuje. Jemu się bardzo podobało, że miał tę scenę w garści od początku do końca i wcale tego nie ukrywał.

- Największy wróżbita swojego pokolenia wiedział co chcesz powiedzieć zanim otworzyłeś usta. Ale wiesz... - Przesunął opuszkami palców po jego dłoni. - Tym co chciałem powiedzieć było to, że mamy nad tym kontrolę. Cenię cię jako współpracownika i nie chcę, żebyś zniknął z tego miejsca. - Zniknął przegoniony faktem, że kiedy Peregrinus kończył szkołę i zastanawiał się nad przyszłością, on już przeżył największą miłość swojego życia i budował własne imperium. - Moje pierwsze pytanie brzmi: czy smakuję tak dobrze jak to sobie wyobrażałeś?


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (3390), Vakel Dolohov (3683)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 30.11.2024, 11:32
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 03.12.2024, 01:36
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 05.12.2024, 13:56
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 07.12.2024, 14:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 09.12.2024, 01:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 10.12.2024, 22:47
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 11.12.2024, 01:34
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 12.12.2024, 13:23
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 13.12.2024, 00:19
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 15.12.2024, 17:12
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 16.12.2024, 16:03
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 22.12.2024, 02:49
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 01.01.2025, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa