14.12.2024, 19:33 ✶
Icarus zaniedbywał pracę. Mówił mu to ojciec, powtarzał mu to jego umysł... Natrętny głosik w głowie krzyczący przeciwko dopuszczeniu się do zaznania choć odrobiny czasu wolnego. Tyle, że wypady do kawiarni lub sklepów z Basilem i Ellie były w jakiś sposób ważniejszy. A i tym razem Icarus nie potrafił odrzucić ich propozycji. Zawsze mógł wtedy odczuć, że jakoś... należał do rodzeństwa. Że dla Basila i Electry wcale nie był bękartem.
Natknęli się, jednak, na protest, i to nie byle jaki. Charłacy wychodzili, by zawalczyć o swoje prawa. Taki obywatelski zryw napełniał serce Icarusa typową, intelektualistyczną nadzieją na lepsze jutro. Lud był gotów walczyć o swoje. Był to prawdziwy wyraz ich dążenia do wolności i sprawiedliwości.
— Powinniśmy do nich dołączyć — wyparował jako trzeci. — Niecodziennie mamy do czynienia z prawdziwym zrywem obywatelskim. A jako posiadacze przywileju używania magii, wypadałoby ich jakoś wesprzeć.
Wiedział, jednak, że Basil jako swego rodzaju lider grupy (tylko i wyłącznie z racji roku urodzenia) miał protestować przed tym pomysłem. Sprawa charłaków była jednak niezwykle ważna dla czarodziejskiej społeczności. To, jak traktowano tych najmniej obdarzonych magią, było wyznacznikiem stanu społeczeństwa. A jak mieli problemy z zatrudnieniem i dyskryminacją, każdy obywatel o jakiejkolwiek trosce o wspólne dobro miał w obowiązku się tym zainteresować.
Natknęli się, jednak, na protest, i to nie byle jaki. Charłacy wychodzili, by zawalczyć o swoje prawa. Taki obywatelski zryw napełniał serce Icarusa typową, intelektualistyczną nadzieją na lepsze jutro. Lud był gotów walczyć o swoje. Był to prawdziwy wyraz ich dążenia do wolności i sprawiedliwości.
— Powinniśmy do nich dołączyć — wyparował jako trzeci. — Niecodziennie mamy do czynienia z prawdziwym zrywem obywatelskim. A jako posiadacze przywileju używania magii, wypadałoby ich jakoś wesprzeć.
Wiedział, jednak, że Basil jako swego rodzaju lider grupy (tylko i wyłącznie z racji roku urodzenia) miał protestować przed tym pomysłem. Sprawa charłaków była jednak niezwykle ważna dla czarodziejskiej społeczności. To, jak traktowano tych najmniej obdarzonych magią, było wyznacznikiem stanu społeczeństwa. A jak mieli problemy z zatrudnieniem i dyskryminacją, każdy obywatel o jakiejkolwiek trosce o wspólne dobro miał w obowiązku się tym zainteresować.