16.12.2024, 11:33 ✶
Usta Faye wykrzywiły się w złośliwym uśmiechu. Sam się, cholera jasna, podkładał. Być może gdyby nie spotkała tego gówna, które namieszało w jej aparycji i chyba po części w mózgu, to ugryzłaby się w język, ale jeżeli ktokolwiek myślał, że Faye Travers jest impulsywna, to powinien ją zobaczyć właśnie teraz, w tej chwili.
- Już masz problemy ze słuchem? - cmoknęła z udawanym zatroskaniem, biorąc się pod boki. - Powiedziałam, że wyglądasz jak Dippet! Czy może demencja już ci wjechała? To jakiś żart, czy co o chodzi? Zażyłeś eliksir wieku? Chcesz sprawdzić, jak będziesz wyglądał za dwadzieścia lat?
Prychnęła, marszcząc gniewnie brwi. Niby miała głęboko w nosie to, co mówił, ale zauważalnie spuściła wzrok niżej, by się upewnić, że cycki miała na swoim miejscu. Wiadomo, że nie wyglądały one tak, jak normalnie, ale w jej oczach ona wcale się nie zmieniła. Wyglądała całkowicie normalnie, może dlatego, że nie widziała się w lustrze. A może dlatego, że czar, który został na nią rzucony, wypaczył jej postrzeganie siebie samej.
- Ta? Ciekawa jestem co takiego - odgryzła się i Merlin jej świadkiem, że naprawdę miała ochotę zebrać się teraz w tej chwili i po prostu stąd spierdolić, a potem wysłać mu serię listów, żeby poszedł w diabły i odezwał się, jak przestanie ćpać. Może za dużo opium? A może zażył coś jeszcze? Nie wyglądał na pijanego, więc to na pewno musiało być jakieś podejrzane zioło do palenia. Pewnie ktoś mu trefny towar sprzedał. - Ej, puszczaj mnie!
No i pewnie by sobie stąd polazła, gdyby gnojek nie zaczął jej szarpać. Co za menda paskudna, żeby tak bezczelnie wykorzystywać swój wzrost i przewagę siłową nad kobietą!
- Słyszałeś? PUSZCZAJ! - uniosła nogę tylko po to, by gwałtownie ją opuścić, piętą w dół, starając się trafić w jego stopę.
Rzut na af
Rzut PO 1d100 - 30
Akcja nieudana
Akcja nieudana