• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles

[3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#15
16.12.2024, 21:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.12.2024, 21:24 przez Rodolphus Lestrange.)  
Ach, gniew... Gniew, który pojawiał się tym gwałtowniej, im bardziej coś szło nie po ich myśli. W normalnych warunkach być może by doradził, by Mulciber trzymał nerwy na wodzy, bo przecież nie wiedzieli, z jakim przeciwnikiem mieli do czynienia. Ale to nie była normalna sytuacja: Leon był związany, nie stanowił już zagrożenia, nawet jeżeli wciąż trzymał różdżkę w dłoni. Jego ciało zostało oplątane sznurami, związane jak kawał mięsa, za którego po części go uważał. A gdy Charles wykorzystał pokłady gniewu, nie tylko ciało Leona zostało odepchnięte przez pęd powietrza: również jego różdżka wyskoczyła z dłoni, a krzesło na które upadł mężczyzna, przesunęło się tak gwałtownie, że uderzyło o stół alchemiczny. Kociołek się przewrócił, podobnie jak fiolki i inne rzeczy, które znajdowały się na blacie.
- Przykro mi, że musiało do tego dojść - powiedział spokojnie, zbliżając się do Leona. Na wszelki wypadek odkopnął jego różdżkę w kąt pomieszczenia. - Gdybyś chciał współpracować, nie musielibyśmy uciekać się do takich drastycznych środków.
Westchnął z udawanym przejęciem. Nie planował jednak nikogo nabierać na tę gierkę, jad i sarkazm wylewały się z jego ust w sposób tak oczywisty, że nawet idiota by się zorientował, że wcale mu nie było przykro. Wręcz przeciwnie.
- Puszczajcie mnie, gówno ode mnie dostaniecie! - Leon szarpnął się, ale nie był w stanie się uwolnić. Zresztą Lestrange nie chciał dawać mu czasu, niezbędnego do chociażby ześlizgnięcia się z krzesła na ziemię. Nie kłopotał się także z odpowiedzią: po prostu wycelował różdżką między jego oczy i uśmiechnął się.

To, co zamierzał zrobić, było magią zakazaną, ale wiedział, że pozyskane w ten sposób informacje zabezpieczą ich przed ewentualną zemstą Leona. Sprawdził go już wcześniej, te kontakty na Nokturnie to było nic w porównaniu z kontaktami, które miała ich organizacja. Podejrzewał nawet, że te nasiona zostały skradzione, nie zakupione, a listy z ofertami nie tylko nigdy by się nie pojawiły teraz, ale i później.

Legilimencja, zauroczenie 4
Rzut PO 1d100 - 65
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 82
Sukces!


Mężczyzna stawiał opór, lecz nie był oklumentą. Nie był w stanie ochronić swojego umysłu przed wdzierającym się we wspomnienia Rodolphusem, który wszedł do jego pamięci jak do siebie do domu. Z tym, że u siebie w domu wytarłby dokładnie buty: tu nie musiał. Nawet mu ręka nie zadrżała, gdy Leon wrzasnął, próbując oprzeć się zaklęciu. Wygiął ciało w łuk, a na czole sperlił mu się pot. Wiedział jednak, że ta walka jest przegrana. Nie musiał stawiać więcej oporu: Rodolphus przeglądał jego wspomnienia do tygodni wstecz, wertując je jak wyjątkowo czytelną gazetę.
- Nie ma żadnych kupców. Nie ma żadnych znajomości na Nokturnie. Mamy za to przed sobą zbyt ambitnego zielarza, który bardzo by chciał coś osiągnąć - powiedział cicho, ledwo poruszając ustami. Nie słychać już było krzyków, on widział tylko obrazy, sceny przeszłości. - Jeżeli potrzebowałeś pieniędzy, trzeba było przyjąć ofertę.
Lestrange wycofał się ze wspomnień Leona, uśmiechając dwuznacznie, paskudnie.
- Martha... Piękne imię, prawda? - zapytał ni to Charlesa, ni to Leona. Ten drugi jednak zbladł na samo wspomnienie kobiety, którą musiał zobaczyć Lestrange. - Wracamy do pierwotnej stawki. Przyłóż się jednak, zgodnie z tym co powiedział mój kolega. Jeśli wrócimy i będzie zadowolony: porozmawiamy o podwyżce.
Nie zamierzał go wprost szantażować. Nie musiał. Wystarczyło tylko odkryć, o kogo najbardziej się bał. Obiecać, że dostanie pieniądze, choć nie w takiej kwocie, która przez chwilę była na szali. Strach potrafił być bardzo potężnym narzędziem.

Rodolphus podniósł różdżkę Leona i schował ją do kieszeni.
- Różdżkę zostawimy na górze, na stole - poinformował, bo przecież nie zniżyłby się do tego, żeby go okradać. Nie był złodziejem, on tu miał jeden cel. No, w sumie dwa. I oba osiągnął. Spojrzał na Charlesa, czy ten nie chce aby jeszcze porozmawiać z ich kolegą.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charles Mulciber (2536), Rodolphus Lestrange (3990)




Wiadomości w tym wątku
[3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 29.11.2024, 12:12
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 02.12.2024, 00:33
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 02.12.2024, 16:33
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 04.12.2024, 11:34
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 04.12.2024, 12:55
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 04.12.2024, 22:52
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 08.12.2024, 17:22
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 10.12.2024, 20:37
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 11.12.2024, 14:11
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 15.12.2024, 14:35
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 16.12.2024, 16:35
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 16.12.2024, 20:18
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 16.12.2024, 20:30
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 16.12.2024, 21:07
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 16.12.2024, 21:17
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 17.12.2024, 20:12
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Rodolphus Lestrange - 17.12.2024, 20:59
RE: [3.09.1972, świt] Wake up | Rodolphus, Charles - przez Charles Mulciber - 25.12.2024, 20:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa