25.01.2023, 19:28 ✶
Lucy zrobiło się jakby trochę cieplej na sercu, kiedy Patrick odpowiedział uśmiechem na jej. Końcu w większości była otoczona przez rodzinę, więc nie stanie jej się tutaj nic złego – pomyślała. Dyskusja trwała dalej. Lucy założyła ręce i przestąpiła z nogi na nogę wsłuchując się w to, co wszyscy mówią. Atmosferę zakłócił Rookwood, który zaczął wypalać swojego papierosa. Kobieta odsunęła się odruchowo na dwa kroki wstecz, albowiem nie znosiła dymu tytoniowego. Potem Chester zmienił temat i zaczął atakować Erika. Lucy nie rozumiała dlaczego to zrobił. Na szczęście zaraz w sukurs przyszły Heather, Brenna i Mavelle. Sama powstrzymała się od komentarza, czekając na to, co powie sam Erik, który zręcznie zakończył tę część rozmowy. Ale Rookwood w swoich zapędach nie miał zamiaru się ograniczać. Kiedy Lucy popatrzyła po zebranych, to raczej wszyscy wyczuli pogardliwy ton z jakim odniósł się do Thomasa. Odpowiedziała na spojrzenie Patricka. Kobieta spuściła na chwilę głowę i przymknęła oczy aby pomyśleć. Po co Ministerstwo wysłało kogoś, kto zachowuje się w taki sposób i ma przerost ambicji nad możliwościami. Lucy więc postanowiła – Będę miała na ciebie oko. - Podczas ochrony Beltaine chciałoby się mieć wokół siebie zaufane osoby, ale nie zawsze dostawało się to, czego się chciało. Ponieważ Erik zaakceptował podział patroli, dla niej samej też nie było z tym problemu. Lucy w swojej introwertycznej naturze czekała, czy będą jeszcze o czymś rozmawiać.