19.12.2024, 16:07 ✶
List przyniosła jej 4.09 we wczesnopołudniowych godzinach sowa - zarówno koperta, jak i prosty kawałek pergaminu, na którym naskrobano kilka słów wskazuje, że list wysłano z londyńskiego oddziału Magicznej Poczty. Do środka nadawca włożył kawałek zielonej, atłasowej wstążki odpowiedniej długości by ją zamocować na szyi i kilka stron wyrwanych z jakiejś książki z mugolskimi baśniami z opowieścią zatytułowaną "The Green Ribbon"
Rzeczy, które dla Ciebie robię, o moja słodka Dellilah...
B.M.