• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach

06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach
Pies policyjny
Live fast,
pet dogs
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Tomasz przede wszystkim jest wysoki, nawet bardzo. Ma 192 centymetry wzrostu więc nietrudno go zauważyć w tłumie. Nie mówiąc już o tym, że prawie zawsze oślepia uśmiechem. Jego włosy przyjmują barwę bardzo ciemnego blondu, jego oczy są niebieskie, na twarzy często widnieje zarost - uważa, że tak wygląda przystojniej. Jest dość dobrze zbudowany. Zwykle ubiera się w stonowane kolory, jeansom często towarzyszy sweter lub koszulka z kołnierzykiem, rzadko sięga po koszule, które według niego są strasznie niewygodne. Podczas słonecznych dni towarzyszą mu jego ulubione okulary przeciwsłoneczne, w te chłodniejsze ukochana skórzana kurtka z brązowej skóry. Można czasem wyczuć od niego dym papierosowy, znacznie częściej jednak przesiąka zapachem kawy oraz swojej wody kolońskiej o nucie lawendy i cedru.

Thomas Hardwick
#12
25.01.2023, 20:58  ✶  
Och, jego ojciec też przykładał wagę do sprawności fizycznej, u niego wynikało to jednak z konieczności podejmowania pracy fizycznej na gospodarstwie. Przynieś, podaj, przeprowadź zwierzę - nie była to lekka praca, do której przyuczany był z rodzeństwem od najmłodszych lat. Dopiero z czasem nauczył się mniej lub bardziej składnie obijać innym pyski i raczej przez praktykę w warunkach prawdziwych bójek niż poprzez ćwiczenia. W końcu długo magia nie istniała dla niego jako realne rozwiązanie problemów, szczególnie wśród mugoli.
Był zaś osobą, która zawsze stawała w obronie swojego rodzeństwa, nieważne czy kosztowało go przez to podbite oko, obolała ręka, czy zwichnięta kostka. W końcu był z nimi wcześnie naprawdę blisko. Do tego stopnia, że aktualna sytuacja, gdzie żyli w oddzielnych światach, go dołowała.
- Nie wiem, co bym zrobił, gdyby któreś z mojego rodzeństwa nagle stało się moim wrogiem. Pewnie nie mógłbym ich skrzywdzić. Nie tak na serio przynajmniej, bo poobijać nam się zdarzało. Mam nadzieję, że jeszcze przejrzy na oczy, a ty nie będziesz musiała nic robić - usmiechnął się smutno, próbując ja pocieszyć. Podejrzewał, co dokładnie mogło stanowić kość niezgody między rodzeństwem, szczególnie w tych czasach, nie jak nie dał tego po sobie poznać.
Słuchał, jak opowiadała o swoich wspomnieniach. Przyjął ze spokojem wyrazy współczucia, wznów wyruszając ramionami, jakby próbował z siebie strzepnąć cały ból, który czuł przez rodzinę. Nie wiedział nawet, kiedy zeszli na poważniejsze tematy, dzieląc się tym, co mieli nie raz na samym dnie serca. Czuł, jakby mógł jej zaufać. Że jej reakcje nie są puste i że naprawdę próbuje go zrozumieć, jej smutek spowodowany jego sytuacja nie irytował go, co samo w sobie go dziwiło. Zwykle drażniły go współczujące spojrzenia, w oczach blondynki jednak widział coś więcej, choć nie potrafił określić co.
- Daję radę, w końcu przyzwyczaiłem się do tego całego muru, który z czasem zaczął nas dzielić - odparł, lekko przygaszony.
Uśmiechnął się, gdy zgodziła się z karygodnością zachowania niektórych nauczycieli.
- Uwierz mi, powinni zrobić jakąś lekcję akceptacji, albo nie wiem, przymusowe mugoloznastwo, żeby choć trochę zmienić to całe spojrzenie na czarodziei o moim pochodzeniu. Nie mam pojęcia czemu nas tak nie lubią - pokrecił głową. Bo według niego czarodzieje byli przecież potężni, mugole zaś słabi, pozbawienie możliwości prawdziwej ochrony przed magią.
- Wiesz, ja też się stęskniłem, choć też o tym nie wiedziałem - usmiechnał się ciepło i spojrzał w oczy Geraldine. Nie potrafił jeszcze wyczuć gruntu, błądził więc, próbując co chwilę robić krok naprzód i się po chwili wycofując. Chciał się w sumie rzucić w otchłań i dać pochłonąć uczuciom, za dużo jednak ryzykował.
Jej zaczerwienione policzki były naprawdę śliczne i powodowały, że jemu samemu robiło sie na sam widok cieplej.
- Będę się starał tego nie wypominać, pokusa jednak może okazać się zbyt duża - wiedziony impulsem, trącił ją lekko w nos, w zabawnym geście, unosząc się lekko na ręce i pochylając ponad stołem. Zaraz jednak opadł, czując jak jego dłoń mrowi delikatnie. Schował ją pod blat, znów unosząc lekko kąciki ust.
- W takim razie czekaj na mój list, dam znać, jak będzie mi się zbliżać wolne, a pogoda zacznie przypominać bardziej wiosnę, niż nie wiadomo co, które teraz panuje - stwierdził, już nie mogąc się doczekać. 
Zrobiło mu się miło, gdy Ger uświadamiała go, że naprawdę się martwi. Nie był jednak osobą, która dałaby się zbyt szybko uśmiercić, czy też za łatwo skrzywdzić. Przynajmniej, teraz gdy zdawał sobie sprawę, że może mu coś naprawdę grozić.
- Zakładaj więc, że i ja mam swoje sposoby na wywinięcie się przeraźliwym szponom, które ktoś mógłby sobie na mnie piłować - odparł, wiedząc, że choć raz prawie udało się komuś go załatwić, tak teraz stał się przez to twardszy, sprytniejszy i bardziej czujny.
Temat kajdanek miał, poza wprowadzenie pewnego przyjemnego napięcia, trochę podenerwować Ger, tak po przyjacielsku, ta jednak obróciła całą rozmowę na swoją korzyść, powodując, że to Tomasza zatkało.
- Z - zobaczymy, czy będzie okazja je wypróbować, powiedział, teraz pewnie cały czerwony. - Jak tylko będziesz chiała - dodał, niemal już płonąc z zawstydzenia. Napił się piwa, próbując zamaskować swój wyraz twarzy za pomocą kufla. Nie dało to za dużo.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (6181), Thomas Hardwick (4676)




Wiadomości w tym wątku
06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.01.2023, 22:54
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Thomas Hardwick - 08.01.2023, 15:03
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.01.2023, 19:13
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Thomas Hardwick - 10.01.2023, 19:00
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.01.2023, 21:01
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Thomas Hardwick - 12.01.2023, 20:10
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.01.2023, 12:13
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Thomas Hardwick - 16.01.2023, 21:30
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.01.2023, 23:04
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Thomas Hardwick - 21.01.2023, 18:14
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.01.2023, 12:35
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Thomas Hardwick - 25.01.2023, 20:58
RE: 06.03.1972 Thomas i Gerry spontaniczne spotkanie po latach - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.01.2023, 15:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa