23.12.2024, 19:07 ✶
Pokręciła głową na pytanie o "metaforę", a spojrzeniem przekazywała dwa słowa: "szkoda gadać". Tamta sztuka, mimo że była akurat znana przez Monę, nie osiągnęła specjalnego sukcesu komercyjnego. Recenzje nie zachwalały specjalnie przedstawienia, choć, co było dość miłe, pisały, że aktorzy trochę ratowali ten koszmarny scenariusz. A instytut oraz "The Globe" zerwali współpracę na amen.
— Te szwy właśnie świetnie wyglądają! Mają taki rustykalny sznyt — odparła Alice z uśmiechem. — Do tego pasują ci. Wiesz, rozwiany rudy włos, iskra w oku i ciuchy do karmienia smoków. O tobie właśnie mogliby napisać książkę! Jakąś przygodową sagę.
Powstrzymała się przed dalszymi opisami, dlatego, że mogła jeszcze sobą zdradzić to, że czasem zdarzało się jej gadać w stylu, którym pisała "Kroniki Kensington". Zawsze przecież dbała, żeby przedstawiać swoje bohaterki jako kobiety wyjątkowe i niezależne, panie własnego losu. Natomiast mężczyznom dawała pole na wrażliwość i odejście od standardów męskości narzuconych przez społeczeństwo. Potem łączyła te dwie strony w pary. Chociaż... planowała też w przyszłości zawrzeć w książkach z serii związek dwóch kobiet. A może też dwóch mężczyzn? A może w ogóle oburzyłaby te wszystkie starsze czytelniczki i połączyła bohaterów w trójkąt miłosny?
— Te szwy właśnie świetnie wyglądają! Mają taki rustykalny sznyt — odparła Alice z uśmiechem. — Do tego pasują ci. Wiesz, rozwiany rudy włos, iskra w oku i ciuchy do karmienia smoków. O tobie właśnie mogliby napisać książkę! Jakąś przygodową sagę.
Powstrzymała się przed dalszymi opisami, dlatego, że mogła jeszcze sobą zdradzić to, że czasem zdarzało się jej gadać w stylu, którym pisała "Kroniki Kensington". Zawsze przecież dbała, żeby przedstawiać swoje bohaterki jako kobiety wyjątkowe i niezależne, panie własnego losu. Natomiast mężczyznom dawała pole na wrażliwość i odejście od standardów męskości narzuconych przez społeczeństwo. Potem łączyła te dwie strony w pary. Chociaż... planowała też w przyszłości zawrzeć w książkach z serii związek dwóch kobiet. A może też dwóch mężczyzn? A może w ogóle oburzyłaby te wszystkie starsze czytelniczki i połączyła bohaterów w trójkąt miłosny?