Do Raphaeli Avery
Do listu dołączono materiałowy kwiat zaczepiony na agrafce. Materiał spryskano męską wodą kolońską.
30.08.1972
Najdroższa,
Nie mogę przestać myśleć o Tobie. O Twych jasnych oczach, złotych włosach i och, o cierpieniu, które Ci zadano. Nie potrafię objąć rozumem, jak nikczemna musiała być dłoń, która wyrządziła Ci tę krzywdę! Nie umiem też zrozumieć, jak mogłem pozostawić Cię samej sobie, spuścić z oczu, pozostawić, by los obszedł się z Tobą tak okrutnie.
Cierpię w każdym momencie, w którym nie ma Cię przy mnie, lecz muszę zgodzić się z Twoimi rodzicami. Zostań w domu, Najdroższa, pod ich protektoratem, póki sprawca nie zostanie znaleziony. Kiedy znów się spotkamy, nasze pocałunki będą słodsze, dłonie bardziej wytęsknione, a miłość pełna i doskonała. Będę Twoim rycerzem, jeśli tego pragniesz, wyrwę Cię z tego uwięzienia i położę kres tęsknocie. Chciałbym zabrać Cię gdzieś, spędzić z Tobą wieczór, lecz rozumiem, jeśli Twoi rodzice nie pozwolą. Jeśli uznają, że towarzystwo mugolaka nie jest odpowiednie, czy zgodziliby się, gdyby towarzyszył nam ktoś jeszcze? Chciałbym zaplanować skromne wyjście związane z wydarzeniami w pracy i byłbym zaszczycony, gdybyś zechciała mi towarzyszyć, błyszczeć jak Gwiazda Północy u mojego boku.
Umarłbym, gdyby choć jeszcze jeden włos spadł z Twojej pięknej głowy. Kwiaty więdną, lecz nie moje uczucie ku Tobie; ten kwiat być może przetrwa nieco dłużej, przypominając Ci, że o Tobie pamiętam i czekam na Ciebie.
Pisz do mnie, moja Miła, a jeśli tylko czegoś Ci potrzeba, a dostarczę, choćby nie było w mojej mocy.
Najukochańszej,
Enzo
Najdroższa,
Nie mogę przestać myśleć o Tobie. O Twych jasnych oczach, złotych włosach i och, o cierpieniu, które Ci zadano. Nie potrafię objąć rozumem, jak nikczemna musiała być dłoń, która wyrządziła Ci tę krzywdę! Nie umiem też zrozumieć, jak mogłem pozostawić Cię samej sobie, spuścić z oczu, pozostawić, by los obszedł się z Tobą tak okrutnie.
Cierpię w każdym momencie, w którym nie ma Cię przy mnie, lecz muszę zgodzić się z Twoimi rodzicami. Zostań w domu, Najdroższa, pod ich protektoratem, póki sprawca nie zostanie znaleziony. Kiedy znów się spotkamy, nasze pocałunki będą słodsze, dłonie bardziej wytęsknione, a miłość pełna i doskonała. Będę Twoim rycerzem, jeśli tego pragniesz, wyrwę Cię z tego uwięzienia i położę kres tęsknocie. Chciałbym zabrać Cię gdzieś, spędzić z Tobą wieczór, lecz rozumiem, jeśli Twoi rodzice nie pozwolą. Jeśli uznają, że towarzystwo mugolaka nie jest odpowiednie, czy zgodziliby się, gdyby towarzyszył nam ktoś jeszcze? Chciałbym zaplanować skromne wyjście związane z wydarzeniami w pracy i byłbym zaszczycony, gdybyś zechciała mi towarzyszyć, błyszczeć jak Gwiazda Północy u mojego boku.
Umarłbym, gdyby choć jeszcze jeden włos spadł z Twojej pięknej głowy. Kwiaty więdną, lecz nie moje uczucie ku Tobie; ten kwiat być może przetrwa nieco dłużej, przypominając Ci, że o Tobie pamiętam i czekam na Ciebie.
Pisz do mnie, moja Miła, a jeśli tylko czegoś Ci potrzeba, a dostarczę, choćby nie było w mojej mocy.
Najukochańszej,
Enzo
Do listu dołączono materiałowy kwiat zaczepiony na agrafce. Materiał spryskano męską wodą kolońską.
Odpowiedź na list znajduje się tutaj.