29.12.2024, 15:36 ✶
02.09.172
Byłam dziś w odwiedzinach i ta szmata, służąca w sensie, zasugerowała, że to nie jest w dobrym guście przychodzić nie informując ówcześnie wuja.
Szmacisko jebane nie będzie mi mówić co jest w dobrym guście, bo ta mała dziwka do końca życia będzie szorować podłogi, śliniąc się pewnie do wuja i marząc o byciu jego małą prostytutką.
Kurwa zapomniała przez moment kim jest i z kim rozmawia.
I przez chwilę miałam ochotę chwycić jej włosy, rozpierdolić ten pusty łeb o jasny marmur.
Tak pięknie wyglądałaby podłoga. Tak intensywnie. Gdyby tak dowiedzieć się jaki odgłos wyda jej miażdżona czaszka pod mym butem - jaki będzie ostatni pierdolony dźwięk, który wyda nim skona?
W opowieściach są to zwykle piękne ckliwie słowa - ale to nie prawda. Te słowa to bulgot, obślizgłe stęknięcia, ostatnie chrapliwe jęknięcia które już nie przypominają człowieka.
Upomniałam szmatę i kazałam jej spierdalać - nim zamieniłam myśli w czyny.
Do wuja już napisałam - i tak, kulturalnie, jestem wszak damą i nie każdy musi wiedzieć jak bardzo fantazjuję o śmierci przydrożnej kurwy, której poszczęściło się w życiu i awansowała na pokojówkę, łudząc się że awansuje na prywatną dziwkę, a następnie na panią domu. O tych fantazjach wiesz tylko Ty i ja, Min Kaejre.
Trochę się uniosłam, ale już mi lepiej, pójdziemy na goferki?
Dzień dobry, tak w ogóle.
S.M