• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry

lato 1972, 16 sierpnia // sososorry
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#13
01.01.2025, 19:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.01.2025, 19:37 przez Vakel Dolohov.)  
Napięcie rozchodzące się po jego ciele było wyraźne, zauważalne. Ciepło wymieszane z niepokojem. Wydawało mu się, że takie uczucie było już właściwie reliktem przeszłości - czymś młodzieńczym, daleko za nim, zamkniętym w szkatule wspomnień z czasów, kiedy jeszcze liczył na jakiekolwiek szczęście w sprawach sercowych. Najwyraźniej starość nie eliminowała tego typu emocji, człowiek wcale nie stawał się dojrzalszy, zwyczajnie doświadczenie i wiedza pozwalały mu na podejmowanie bardziej świadomych decyzji, ale oh... Jego serce zadrżało kiedy Peregrinus mówił o tej ciszy i oczarowanie było widoczne w jego oczach nawet mimo bycia niesamowicie wprawionym aktorem potrafiącym to sprytnie zamaskować. Odsłonił się. Pozwolił mu patrzeć na tę część siebie, która od zawsze lubiła go słuchać. Nie było nic, co działałoby na niego lepiej niż głęboka mądrość. Trelawney miał w sobie wszystko aby uznał go za atrakcyjnego i jeszcze więcej. Przystojny, oczytany, błyskotliwy, spostrzegawczy, utalentowany. Jednocześnie nie budował w nim nawet minimalnego poczucia zagrożenia. Wydawało mu się, że jest rozumiany. Że czegokolwiek by teraz nie powiedział, Peregrinus przyjąłby to i może by się rozeźlił, może by się zawiódł, sfrustrował, ale zrozumiałby i ostatecznie zaakceptował jego decyzję. Dolohov... Wiedział od dawna o tym jak czysty charakter miała ich relacja, ale dopiero teraz, odgarniając z jego czoła niesforny loczek, i wpatrując się w wyraz  twarzy wróżbity, dotarło do niego, że to durne powiedzenie - najciemniej jest pod latarnią - miało odbicie również w jego życiu. Bo jeżeli nie tym było to połączenie dusz, o którym rozpisywali się namiętnie... To czym?

Jego serce znów zabiło mocniej i nie miało to nic wspólnego z satynowym materiałem zsuwającym się z nagiego ciała. Nagość go nie przerażała. Badające spojrzenia również. Przerażała go i urzekała zarazem cudza bliskość. Ale tak sobie teraz myślał o różnicach pomiędzy tą przeszłością, która go goniła i przyszłością leżącą przed nim i docierała do niego dosyć istotna różnica. Jego przeszłość składała się z głębokiego niezrozumienia i potrzeby wzajemnego pouczania się, korekt w myśleniu. Jego przyszłość pachniała zgodą. Kończeniem swoich zdań, uzupełnianiem się nawzajem.

- Nigdy nie chciałem wywołać w tobie wrażenia, że to zły pomysł. - Pokręcił głową. - Nie myślę tak. Nie uważam tak. Po prostu wiem, że wymusiłem na tobie to wyznanie szybciej niż zdecydowałeś się na nie sam.

Zaśmiał się z tego sabotażu. Bardzo delikatnie. Po jego oczach widać było zmęczenie i zbliżającą się gotowość do zaśnięcia.

- Czułbym się nieco urażony, gdybyś teraz wrócił do domu - przyznał. - Ale nie mam siły opowiedzieć ci dzisiaj o rzeczach, które cię zapewne nurtują. Zresztą, to nie jest dobry pomysł zaczynać opowieści w stanie, kiedy zaczynają kleić mi się oczy. - Jego dłoń zawędrowała do jego szyi, żeby przesunąć po niej palcem, a później zawędrować w kierunku obojczyka. - Pomyśl o tym wszystkim i wybierz dzień, w którym zechcesz rozwiać swoje wątpliwości.

Chciałby zabrnąć dzisiaj gdzieś dalej, ale absolutnie nie miał na to siły. Zwyczajnie leżał tak i wykonywał swoje delikatne gesty. Ta scena miała być wstępem - delikatnym śladem na mapie zdarzeń, mającą zapewnić Trelawneya w tym, że to, co czuł nie było ułudą, a Dolohov faktycznie mógłby stać się kiedyś jego własnością, o ile tylko będzie wciąż patrzył na niego, jakby od tego czy jego szef był szczęśliwy, zależały losy całego świata.

Odszedł od niego. Nie było już jego obecności w tym łóżku, nie było jego dotyku, nie było nogi napierającej na krocze Peregrinusa, ale wciąż znajdował się w tym pomieszczeniu. Odwiesił swój szlafrok na oparcie fotela i wymienił go na koszulę nocną. Ręce, które zawiązywały sznurki piżamy, były spokojne, tak naturalne jakby to było najbardziej oczywiste na świecie, a jednak nie dało się nie powstrzymać myśli bycia częścią czegoś intymnego. Światło rzucające jego cień na okoliczną ścianę ukazywało dwa mankamenty jego urody. Szereg rozstępów na udach, już dawno wygojonych, świadectwo tego, że urósł zbyt szybko. I do tego... wgłębienia na plecach. Wyraźne, zapewne będące efektem sztucznego usunięcia blizn.

- Ale nie wpuszczę cię do mojego łóżka w tym swetrze. - Skinął głową w kierunku szafy. - I pewnie nie muszę tego mówić, ale wolałbym na tym etapie oszczędzić tejże rewelacji mojej córce.

Ciąg dalszy nastąpi.

Koniec sesji


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (3390), Vakel Dolohov (3683)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 30.11.2024, 11:32
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 03.12.2024, 01:36
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 05.12.2024, 13:56
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 07.12.2024, 14:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 09.12.2024, 01:14
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 10.12.2024, 22:47
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 11.12.2024, 01:34
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 12.12.2024, 13:23
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 13.12.2024, 00:19
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 15.12.2024, 17:12
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 16.12.2024, 16:03
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Peregrinus Trelawney - 22.12.2024, 02:49
RE: lato 1972, 16 sierpnia // sososorry - przez Vakel Dolohov - 01.01.2025, 19:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa