• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye

[5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye
Leśna powsinoga
Może lew jest silniejszy od wilka, ale wilka nigdy nie widziałem w cyrku.
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
Magiłowca
Niewysoka, mierząca około 155 cm. Ma wysportowaną sylwetkę i gibki chód, zdradzający że dużą część czasu poświęca na aktywność fizyczną. Faye ma brązowe włosy, mieniące się rudością w świetle słonecznym, oraz jasnobrązowe oczy. Usta są wiecznie rozciągnięte w uśmiechu, a nosek zadarty.

Faye Travers
#3
31.12.2024, 15:05  ✶  
Czy świat naprawdę nie potrzebował Maddoxa, a Maddox świata? Nie miała pojęcia, jakie rozterki targały mężczyzną, nie wiedziała co kryło się w jego głowie, pełnej pokrętnych myśli i dziwnej, wykręconej logiki. Wiedziała jednak jedno: ona była częścią tego świata, przed którym uciekał, a ona go potrzebowała. W tej chwili chyba bardziej niż kiedykolwiek. Całe życie starała się uciekać od odpowiedzialności, nie zagrzewając miejsca na dłużej niż to było konieczne. Uciekała przed rodziną, przed dziwnym poczuciem samotności i pustki. Tłumaczyła sobie, że czuła zew, że to coś w niej samej nie pozwalało jej siedzieć na dupie dłużej niż kilka miesięcy. Tego lata postanowiła to zmienić, bo chyba wreszcie dojrzała do tego, by móc osiąść na chwilę i odsapnąć. Być może niekoniecznie zapuścić korzenie, nie na stałe, ale... Chociaż na chwilkę, by zapomnieć o tym dziwnym uczuciu, które kazało jej gnać, gubiąc dech w piersiach. I jak to się dla niej skończyło?

Drgnęła, gdy nadejście Maddoxa przerwało jej rozmyślania. Uniosła głowę, jednak miast uroczego uśmiechu, wilkołaka przywitały zmarszczone brwi i poważna mina. Nie tak planowała to spotkanie, chciała rzucić mu się w ramiona i usłyszeć, że wszystko będzie dobrze, a to co się stało w Dolinie Godryka kilka dni temu, już nigdy się nie powtórzy. Ale zamiast tego jej wzrok od razu dostrzegł sińce na twarzy. Nie były nowe, tego była pewna. Nowe siniaki miały zupełnie inną barwę, te były już w połowie dojrzałe. Jak jabłka, które potrzebowały maleńkiej chwili, by móc zostać zerwane. Westchnęła ciężko, marszcząc przy okazji nos na zapach stęchlizny. Czy tak trudno było się chociaż umyć przed głupim spotkaniem? Ale nie zamierzała mu tego po raz kolejny wytykać, nie w chwili, gdy zgodził się tu przyjść i opuścić swoją jamę. Domyślała się, że Ścieżki były jego miejscem, jego domem i schronieniem, którego nigdy w życiu nie opuści, ale...
- Wiaderko - odpowiedziała bez namysłu, przekręcając jego słowa. Niemal machinalnie wyciągnęła dłoń, by pogładzić Maddoxa po niedokładnie ogolonym policzku. Jaszczurka czmychnęła, spłoszona odgłosem kroków i delikatnymi wstrząsami ziemi. - Skąd te siniaki? Masz kłopoty?
To ona miała kłopoty, ale przecież te kłopoty były niczym w porównaniu z jego kłopotami. Ot, czuła się samotna, niezrozumiana, bała się że kogoś skrzywdzi, ale przecież nikt jej fizycznie nie dotknął. Ba, zatuszowali sprawę na tyle dobrze, że nikt nie miał prawa się do niej przyczepić. Pomagali jej, chociaż o to nie prosiła, bo gdy przyszła prosto do Brygady Uderzeniowej, to przecież chciała się tylko wytłumaczyć i gotowa była ponieść wszelkie konsekwencje swojego zachowania. Nie przyszła po to, by prosić o pomoc, tylko by samej pomóc. I teraz było podobnie: chociaż poprosiła Maddoxa o pomoc, bo nie miała komu się wygadać, nie miała nikogo kto by ją zrozumiał, to gdy tylko dostrzegła rany na jego skórze, jej umysł automatycznie przeszedł w tryb działania. Wyciągnęła dłonie, by ująć jego twarz i przybliżyć swoje usta do jego czoła. Musnęła wilgotną skórę wargami, zaciskając powieki. Dlaczego on zawsze przychodził poobijany? Skąd w nim było tyle agresji i nadnaturalny wręcz talent do odnajdywania kłopotów? I jakim cudem jeszcze żył?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Faye Travers (3245), Maddox Greyback (3702), Pan Losu (12)




Wiadomości w tym wątku
[5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 23.12.2024, 00:13
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 29.12.2024, 00:25
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 31.12.2024, 15:05
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 11.01.2025, 22:42
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 12.01.2025, 21:32
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 02.02.2025, 20:18
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 07.02.2025, 21:35
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 16.02.2025, 03:38
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Faye Travers - 24.02.2025, 18:38
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Pan Losu - 24.02.2025, 18:38
RE: [5.09.1972] The end is where we begin | Maddox, Faye - przez Maddox Greyback - 16.03.2025, 20:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa