• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[listopad 1953] Dead Girls Club

[listopad 1953] Dead Girls Club
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#7
02.01.2025, 14:21  ✶  
Oh, jakże ona chciała zniknąć w tym momencie - taka sztuczka byłaby najlepszą, jaką Lorien mogłaby jej w tym momencie zaserwować, ale niestety, były tylko marnymi uczennicami Hogwartu, a nawet najpotężniejsi czarodzieje mogli mieć problemy ze znikaniem innych osób. No chyba, że była mowa o teleportacji, to nawet nie było takie trudnie, ale szkolenie w tym temacie miały niestety dopiero przed sobą.

McKinnon nigdy nie była przesadnie wysoka czy dożywiona, ale przy Crouchównie wyglądała niemalże komicznie, klucząc za kruchą ślizgonką niczym patyczak, udający przed drapieżnikiem że jest tylko gałązką targaną na wietrze. Całe szczęście, ciemnowłosa uczennica miała tupetu i pewności sobie za ich dwie i jej nowa koleżanka chyba wyczuwała ten stan rzeczy, ze oto znalazła swojego jedynego, prawdziwego wybawiciela. Tym bardziej, że ani razu nie spojrzała na nią tak, jak zrobiliby to inni - czyli jak na wariatkę.

Przyglądała się Marcie ze spłoszoną zaciekłością, zastępując wiernie Lorien w pojedynku na wzrok, kiedy ta musiała akurat mrugnąć i wyglądając przy tym zza jej ramienia, raz jednego, raz drugiego, w zależności od tego które było trochę dalej od Marty w danym momencie.
- Z Baronem? - aż sama się zdziwiła, bo tego się nie spodziewała. Ale przełknęła wzmiankę o tym, że przecież on jest taki okropnie stary, a Marta mimo że duch, to wciąż była też dziewczyną. Tylko dziewczyną. I to taką, która już nie mogła się zmienić i dorosnąć. Ale sama zainteresowana nie miała takich skrupułów jak trzymanie języka za zębami.

- Z BARONEM?! - rzuciła z oburzeniem Marta i jakimś okropnym cudem jej głos brzmiał o wiele bardziej irytująco, niż gdy mówiła normalnie. - Przecież on jest taki okropnie stary! Jak możesz tak w ogóle myśleć. Wszyscy są dla mnie tacy okropni i ty teraz też. Nie wiem czego się spodziewałam! A z lochów NIE DA SIĘ DOBRZE ZJECHAĆ DO JEZIORA! - duch zawył i zawirował dookoła własnej osi, chyba odrobinę niezdecydowany co powinien w tym momencie ze sobą zrobić. Spuścić się w kiblu, a może wysadzić jedną z umywalek? A może wszystkie jak leci? Rosie wcale nie chciała zostać w tym akcie całkowicie przemoczona, ale co do pewnej rzeczy zgadzała się z Lorien całkowicie - bieganie było dla frajerek, nawet jeśli chodziło o własne życie.

- Dobrze? CZY NIEDOBRZE? - widmowe ręce uniosły się ku górze, a krukonka wzdrygnęła się czując dotyk ślizgonki, ale załapała aluzję. Cofnęła się, dłonią ułożoną na ramieniu Lorien asekurując ją i dając jej znać, żeby cofnęła się ostrożnie w ślad za nią. - NAJGORZEEEEJ! - zakomunikowała ostatecznie Marta, zanim wpadła w umywalki. Klamka drzwi zagrzechotała, kiedy Ambrosia wpadła na nią z rozpędu, nagle już trochę bardziej chętna do pośpiesznych ruchów. Cóż, może jednak była frajerką, ale kolejno wybuchające krany jakoś ją zachęciły, by złapać Crouch za nadgarstek i pociągnąć pośpiesznie za sobą za próg.


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (1926), Lorien Mulciber (1944)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1953] Dead Girls Club - przez Ambrosia McKinnon - 03.04.2024, 04:28
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Lorien Mulciber - 04.04.2024, 21:53
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Ambrosia McKinnon - 15.04.2024, 23:27
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Lorien Mulciber - 15.05.2024, 19:24
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Ambrosia McKinnon - 10.06.2024, 22:50
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Lorien Mulciber - 03.07.2024, 22:27
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Ambrosia McKinnon - 02.01.2025, 14:21
RE: [listopad 1953] Dead Girls Club - przez Lorien Mulciber - 27.06.2025, 17:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa