02.01.2025, 21:01 ✶
Chciał zaprotestować. Opowiedzieć mu o tym, jak półszeptem rozmawiał z jubilerem na zapleczu jego salonu o tym, by obrączki zostały zaklęte w taki sposób, by robiły się zimne, gdy drugiej połówce grozi niebezpieczeństwo. Wykrzyczeć, że jego własna od dwóch tygodni jest zimna niczym lód oraz że nienawidzi siebie za to, że celowo ją zignorował, zaciągając go do łóżka. Ale żadne słowo nie było w stanie opuścić gardła Perseusa. Kontrolę nad jego reakcjami przejął dotychczas skrzętnie ukrywany hedonizm, głęboko zakorzeniona potrzeba ochrony własnego ego przed niekomfortowymi bodźcami z zewnątrz. Było coś niedojrzałego w tej próbie ucieczki przed własnymi problemami, ale nie miał już mierzyć się ze wszystkim, co spotkało go w ostatnim czasie. Był tylko człowiekiem, kruchym i ułomnym w swym kalectwie; przyjął zatem z ulgą fakt, że Lestrange na moment wziął na siebie ciężar jego trosk.
Nie odpowiedział więc nic. Pozwolił się objąć, czując jak gorące krople spływają po jego twarzy i tworzą ciemne plamy na ich szlafroki. W innej sytuacji wstydziłby się łez, ale nie teraz, gdy Rodolphus był ciepły, jego głos stanowił rozkoszne ukojenie dla zmysłów, a jednostajny rytm jego serca zdawał się działać lepiej, niż jakikolwiek eliksir nasenny.
Jeszcze sobie z tego nie zdawał sprawy, ale w tamtym momencie już należał do niego.
Nie odpowiedział więc nic. Pozwolił się objąć, czując jak gorące krople spływają po jego twarzy i tworzą ciemne plamy na ich szlafroki. W innej sytuacji wstydziłby się łez, ale nie teraz, gdy Rodolphus był ciepły, jego głos stanowił rozkoszne ukojenie dla zmysłów, a jednostajny rytm jego serca zdawał się działać lepiej, niż jakikolwiek eliksir nasenny.
Jeszcze sobie z tego nie zdawał sprawy, ale w tamtym momencie już należał do niego.
Koniec sesji
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory