• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.09.72, ranek] Sztuka upadania

[02.09.72, ranek] Sztuka upadania
Czarodziej
Your life is your canvas, and you are the masterpiece.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Metr osiemdziesiąt dwa, o czarnych włosach i oczach. Ma charakterystyczną szparę między jedynkami. Ubiera się w modne, ekstrawaganckie rzeczy. Jest głośny, wygadany i wszędzie go pełno.

Enzo Remington
#6
02.01.2025, 23:57  ✶  
Enzo odzyskał nieco ze swojej tożsamości, gdy uniósł oczy ku sufitowi, rozumiejąc, że nie ucieknie od tego, co zamierzała przedstawić mu Brenna. Zdając sobie sprawę z faktu, iż wykłady profesor McGonagall nigdy nie były krótkie, nieco dramatycznie opadł na łóżko, garbiąc się zaraz, gdy plecy nie wytrzymały pod naporem problemów.

- Następnym razem przyjdź z pałką. - Mruknął ponuro, wciąż unikając spojrzenia Brenny.

A później pozostało mu tylko słuchanie tego, co miała do przekazania. I chociaż jej słowa miały tyle sensu i zawierały samą prawdę, Lorenz nie mógł zgodzić się ze wszystkimi jej słowami. W tej sytuacji nic nie było czarne i białe, za to odcieni szarości było zdecydowanie zbyt wiele. Dopiero po chwili odważył się otworzyć usta.

- To nie moja wina, bo to nie ja podniosłem na nią rękę. - Powiedział spokojnie, powoli, przyznając Brennie rację w tej kwestii. - Ja nie boję się o siebie, tylko o nią. O innych, którzy mogą cierpieć przeze mnie, bo sama moja obecność może być powodem do nienawiści! - Podniósł nieco głos, choć dotąd bardzo starał się powstrzymać emocje. - Widzisz jej listy? Korespondujemy. - Wskazał na stosik papierów na biurku. - Nie ma mi tego za złe, więc wszystko powinno być w porządku, ale ja mam to za złe sobie! Jaką różnicę zrobi komukolwiek to, czy będę szyć, czy nie? Jak mam znów podnieść igłę, kiedy wiem, ile to kosztowało kogoś, na kim mi zależy? - Zwrócił w końcu oczy ku Longbottomównie. Czuł nieprzyjemne szczypanie pod powiekami, a obraz rozmył się, gdy napłynęło zbyt wiele łez, grożących spłynięciem po policzkach. - Ten... ten zaszczyt szycia dla Muzy, laur, to wszystko jest jak splunięcie w twarz, Brenno. Obietnica równego traktowania, gdy nigdy, nigdy nie będę równy. Chcę po prostu na jakiś czas zniknąć, przyczaić się, aż... nie wiem. Aż coś się zmieni.

Przestawał wierzyć w to, że coś może się zmienić. Wierzył, gdy rozmawiał z Nielem, gdy planowali razem rozwikłanie zagadki śmierci Marty. Wierzył, kiedy bronił swoich przekonań w rozmowach. Wierzył nawet wtedy, gdy dostał propozycję uświetnienia Snu Nocy Letniej! Przestał wierzyć, gdy podniesiono rękę na jego bliskich tylko dlatego, że pochodził z innego świata. Nie był wojownikiem, ledwie potrafił poradzić sobie z różdżką. Musiał ustąpić.

Przymknął powieki i przetarł twarz, gdy Brenna podzieliła się historią chłopca, który poszedł do Hogwartu.

- Wysłaliście go w szpony systemu, który gardzi takimi, jak ja. - Powiedział Brennie wprost. - Ojciec go uderzył, ale w szkole będzie miał nie ojca, ale cały dom Ślizgonów. Nie każdy miał tyle szczęścia, co ja, a wyobrażam sobie, że teraz jest tylko gorzej. Nie wiem, co powinnaś mu powiedzieć. - Podniósł się z miejsca. - Może prawdę? Przygotować go na zderzenie z rzeczywistością, która wcale nie jest taka magiczna i wspaniała? Nie musisz mu mówić, że będzie gorszy, bo szkoła szybko go tego nauczy. - Prychnął gorzkim śmiechem i pokręcił głową, nie tyle zniesmaczony, co rozczarowany. - To, że wszyscy są równi, jest kpiną, Brenno. Póki tak jesteśmy uczeni, póki istnieją podziały, dzieci będą miały to uświadamiane od maleńkości. Wybacz, mam wrażenie, że do McGonagall dużo ci jeszcze brakuje. Przynajmniej dwóch minut i pięciu argumentów, które dotrą nie tylko do szlam, ale też do tych czystokrwistych drani.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3696), Enzo Remington (2657)




Wiadomości w tym wątku
[02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 17.12.2024, 22:07
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 02.01.2025, 18:30
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 02.01.2025, 18:57
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 02.01.2025, 20:02
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 02.01.2025, 21:32
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 02.01.2025, 23:57
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 03.01.2025, 00:13
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 03.01.2025, 12:45
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 03.01.2025, 13:20
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 03.01.2025, 14:43
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 05.01.2025, 12:26
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 14.01.2025, 22:17
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 15.01.2025, 12:49
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 21.01.2025, 11:59
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Brenna Longbottom - 21.01.2025, 15:32
RE: [02.09.72, ranek] Sztuka upadania - przez Enzo Remington - 23.01.2025, 18:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa