04.01.2025, 22:37 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.01.2025, 22:38 przez Icarus Prewett.)
Nie spodziewał się, że niejakim Neilem Enferem okaże się tak wyglądający jegomość. Długie, zadbane lepiej niż u niejednej kobiety paznokcie, kruczoczarne przystrzyżone fantazyjnie włosy... Była to z pewnością ciekawa persona. Nie żeby jakoś mu to przeszkadzało. Icarus sam nie zawsze idealnie wpisywał się w ideał męskiej męskości i też przyjaźnił się z kilkoma osobami queer. Cieszył się, że osoby nienormatywne i nietuzinkowe odwiedzały jego bar i chciały w nim pracować.
Chociaż, jeśli miał być szczery, spodziewał się osoby mrocznej i tajemniczej, więc entuzjazm Neila go mile zaskoczył.
– Icarus Prewett. Miło mi pana poznać, panie Enfer. Proszę usiąść – wskazał na miejsce przy stole, naprzeciwko siebie. – Pije pan kawę? Z mlekiem? Bez?
Może nie było to napisane w poradniku o rozmowach o pracę, ale Icarus kierował się tu raczej uprzejmością. Niezręcznie by było pić kawę, gdy druga osoba nie miała nic do picia. Myślał wcześniej, by nie dolać do kawy Neila Veritaserum, ale ten eliksir zbyt trudno się przygotowywało, żeby marnować go na tak błahe okazje.
Chociaż, jeśli miał być szczery, spodziewał się osoby mrocznej i tajemniczej, więc entuzjazm Neila go mile zaskoczył.
– Icarus Prewett. Miło mi pana poznać, panie Enfer. Proszę usiąść – wskazał na miejsce przy stole, naprzeciwko siebie. – Pije pan kawę? Z mlekiem? Bez?
Może nie było to napisane w poradniku o rozmowach o pracę, ale Icarus kierował się tu raczej uprzejmością. Niezręcznie by było pić kawę, gdy druga osoba nie miała nic do picia. Myślał wcześniej, by nie dolać do kawy Neila Veritaserum, ale ten eliksir zbyt trudno się przygotowywało, żeby marnować go na tak błahe okazje.