• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[31/08/1972] sosocurious

[31/08/1972] sosocurious
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#2
05.01.2025, 02:14  ✶  
Przy Peregrinusie siedział właśnie jeden z największych londyńskich... nie, tym razem nie chodzi mi o bycie celebrytą. Siedział obok niego największy londyński kłamczuch.

Oto Vakel Dolohov. Wielu czarodziejów wykorzystywało talenty oratorskie podobne Dolohovowi do stania się wielkimi artystami - zachwycali swoim śpiewem, dykcją. Występowali na deskach teatrów i czarowali publiczność wybitnie zagranymi kwestiami. Niewątpliwie on również mógłby to zrobić - potrafił modulować głos, idealnie gestykulował, panował nad mimiką, przemowy przed gęstymi tłumami osób czyhających na choćby jedno jego potknięcie przychodziły mu z taką łatwością, jakby nie było to właściwie żadnym wysiłkiem. Nie odreagowywał tego później niczym więcej niż kubkiem dobrej, mocnej herbaty. Wysoka charyzma w połączeniu z tym, jak wiele próbował zdziałać dla innych i jak dobrze kłamał dla własnych korzyści, uczyniłyby go pewnie jednym z najwybitniejszych polityków swoich czasów, on jednak uparcie wierzył w siłę swojego trzeciego oka i pielęgnowaną od dekad umiejętność opowiadania historii. Chciał odkrywać i dzielić się tymi odkryciami. Ugrywał co mógł, żeby spełnić swoje marzenia.

Prawda?

Prawda...?

Kim on właściwie był? Ktoś, kto próbował się do niego prawdziwie zbliżyć, musiał zadać sobie to pytanie. Kim tak naprawdę był?

Kiedy zaczynałeś spać z kimś takim jak Vakel Dolohov docierało do ciebie - to, co znałeś było dokładnie tym, co chciał ci pokazać i zmieniał role z taką wprawą, jakby wystarczyło poprawić grzywkę i o - stawałeś się innym człowiekiem. Przy swojej córce i uczennicy zachowywał się jak zawsze. Ot, dwójka uczonych, jak zawsze nierozłączna. Nie folgował sobie w niczym - jakby robił to bez żadnej refleksji. I nagle drzwi się zamykały, a on skradał pojedynczy pocałunek gdzieś pomiędzy zanurzeniem się w kolejny opasły podręcznik do numerologii. Był w miłości tak samo karykaturalny jak w innych aspektach swojego życia. Jak można być jednocześnie gorącym i chłodnym? Zapytajcie kogoś, kto spróbował zaciągnąć go do łóżka. Raz od siebie odpychał, raz traktował człowieka z dziwnym zobojętnieniem, raz rozpalał go do granic możliwości, raz traktował chłodem, w którym należało każdą iskrę potraktować jak największą z możliwych nagród, raz pieścił i rozpieszczał. Jego to wyraźnie bawiło. I kręciło. To jaką miał kontrolę, jak był ponad tym i wszystkim i każdym - jak się wola innych uginała, aby mu się przypodobać i jednocześnie ten, kto spróbował, gubił się w tym labiryncie nie do końca jasnych oczekiwań. Nie istniało dla niego nic wspanialszego niż powiedzenie krótkiego stop i obserwowanie, jak druga strona błyskawicznie porzuca to, co robiła do tej pory. Nagrodą za apodyktyczność, którą wielu uznawało za coś całkowicie nie do zniesienia, była olbrzymia, drzemiąca w nim delikatność i szczodrość. Nie istniał nikt, kto zechciałby dzielić się zgromadzonym dobrem materialnym bardziej niż on, ale nie zatrzymywał się na tym - wręcz wpychał innym do gardeł zdobytą wiedzę, pocieszał, zagadywał, pomagał. Lubił myśleć o sobie jak o filantropie na pokaz, ale było to kłamstwo, jakim tym razem karmił samego siebie. To był dobry i kochający człowiek, dlaczego więc tak lubił budować wokół siebie tak wysokie i grube ściany?

Zamknął książkę z dość głośnym trzaskiem i odłożył ją na blat. Zaraz po tym odłożył na nią swoje okulary i korzystając z okazji, że mu nie zaparują, zaczął pić zaparzoną wcześniej herbatę.

- Pytaj więc. - Powiedział to wszystko i zrobił bardzo swobodnie. Na tym też nie poprzestał. Po ledwie dwóch łykach wstał i obszedł to biurko, żeby złapać Trelawneya za ramię i zasugerować wymienienie foteli przy biurku na sofę.

To brzmiało tak zapraszająco, niemożliwym jednak wydawało się, aby nie miał nic do ukrycia. Oczywiście, że miał masę rzeczy do ukrycia, ale wciąż był największym londyńskim kłamczuchem. Czy Peregrinus miał łatwo rozszyfrować jego grę?


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (5264), Vakel Dolohov (5534)




Wiadomości w tym wątku
[31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 04.01.2025, 16:24
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 05.01.2025, 02:14
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 07.01.2025, 18:14
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 02.02.2025, 16:06
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 03.02.2025, 02:17
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 19.02.2025, 12:02
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 20.02.2025, 21:48
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 26.04.2025, 01:09
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 17.05.2025, 00:24
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 09.06.2025, 19:19
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 20.07.2025, 23:30
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 31.07.2025, 12:14
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Peregrinus Trelawney - 27.08.2025, 00:06
RE: [31/08/1972] sosocurious - przez Vakel Dolohov - 12.10.2025, 13:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa