Już jednego wypłosza mieli w tej kamienicy, a teraz pojawił się drugi? Czy z tego miejsca, zaczyna się robić hotel dla zwierząt? Wystarczająco musiał znosić obecność ptasiej żony swojego brata. Ale jakby się tak zastanowić, to gdyby taki dobrze wychowany kot, zapolował na takiego ptaka… Jedno stworzenie byłoby mniej w tym domu.
Dla bezpieczeństwa dokumentów, Richard wolał je zabrać, jeżeli Scarlett straci kontrolę nad tym stworzeniem o uroczym spojrzeniu i czterech łapach. Zmarszczył brwi, kiedy usłyszał odpowiedź, jaka brzmiała o sprezentowaniu zwierzaka. Kim jest osoba, która coś takiego robi? Podobno zwierzęta nie powinny być prezentem.
- Pokazujesz mi kota, którego dostałaś w prezencie i mam się nie przejmować osobnikiem, który Ci go sprezentował? O ile mi wiadomo, zwierzęta nie powinno się dawać jako prezent. Nie jesteśmy przygotowani na trzymanie dwóch kotów w domu.Richard przeliczał to trochę na pieniądze. Oszczędności. Gdy pracował jeszcze jako auror, mogli sobie pozwolić na jakieś zwierzę w Skandynawii i najszybciej, to by wziął psa. Istniał tylko jeden problem – ich rodzinne spaczenie co do porządku w każdym pomieszczeniu i czystości. Zwierzęta potrafią brudzić i bałaganić. Dlatego jedyne stworzenia jakie mieli w swoich domach, to były skrzaty.
Westchnął. Kiedy Scarlett zakomunikowała, że sama spróbuje przekonać Roberta do posiadania kota w kamienicy. Na razie przemilczał tę jej decyzję, przenosząc wzrok z jej twarzy na kota, który być może miauknął swoim słodkim głosikiem.
- Scarlett… Nie porównuj kota do swojego brata. I proszę, nie przypominaj Robertowi o tych sprawach.Richarda to wcale nie bawiło. Przemówił poważnym tonem, nie chcąc odkopywać błędów swojego syna i żeby ciągle o tym mówiono. Było, minęło. Chłopak musiał się wyprowadzić, aby zacząć wszystko od nowa. Dla Richarda to też nie było łatwe.
- Jak wyobrażasz sobie obecność dwóch kotów w tej kamienicy? Nie chcę, aby doszło do nieprzyjemnych sytuacji, gdzie będę zmuszony i Tobie kazać się wyprowadzić.
Uprzedził ją, żeby była świadoma najgorszego, jeżeli nie będzie pilnowała odpowiednio tego kota. A jedyne czego Richard chciał jako ostatnie widzieć, to gniew swojego brata. Nie zapomniał, że z jego zdrowiem było ostatnio źle. Wciąż miał ten obraz z Lammas.