05.01.2025, 14:07 ✶
Dolina Godryka, 21 VIII 1972
Niezmiernie mi miło czytać takie słowa. Nie ukrywam, że projekt nie należał do najprostszych, ale czy to właśnie nie chodzi o to, aby pokonywać kolejne bariery, które blokowały nas do tej pory? Cieszę się jednak, że to ja mogłem wykonać tej projekt, ponieważ mogłem dowieść swojego fachu jako kowal przed oczami mego ojca.
O ile Twój projekt nie wymaga stworzenia nowego kamienia filozoficznego to raczej powinniśmy sobie dać z nim radę. Jeżeli będziesz miała coś na myśli - daj znać, zbadamy czy Twój projekt to nowy excalibur czy jednak coś, co możemy zrobić.
A co do tego człowieka. Ciężka sprawa. Nie przyglądałem mu się zbytnio, ale określiłbym go raczej jako osobę niższą ode mnie. Włosy chyba brunatne? Imię jego brzmiało Gio? Giovanni? Jakoś tak zagranicznie. Imienia towarzyszki nie znam - nie przedstawiła się, a ja nie pytałem. Załączam do listu kartkę z poglądowym rysunkiem run.
W kwestii oprowadzenia - pamiętam i dziękuję. Może uda się jakoś zebrać we wrześniu, ponieważ na razie jesteśmy zajęci ogarnianiem kuźni, wszak Dagur wraca na Islandię na przełomie kwartału. Trochę zostało nam rzeczy do dogadania i zrobienia ale jak tylko będzie odrobinę luźniej, na pewno się zgłoszę.
Bądź zdrowa,
Hjalmar
Do listu został załączony rysunek poglądowy run o których wspominał Hjalmar.