• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[listopad 1970] Nastał czas ciemności

[listopad 1970] Nastał czas ciemności
Loverboy
'It gets better!!!'
stfu It got worse-
wiek
22
sława
II
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Brak
Ciemne długie i niesfornie wywijające się włosy, gęste brwi i szeroki uśmiech. Charles to wysoki na 188 centymetrów młody mężczyzna. Nie wyróżnia się imponującą muskulaturą, ale nie jest też chuderlawy. Do życia ma tyle samo dystansu, co do siebie, więc bardzo często można usłyszeć jak się śmieje. Ciemne oczy to zwierciadła jego duszy, a te już nie tak często wyrażają pozytywne emocje. Ubiera się luźno, stawia na swetry, golfy, czasami nawet bluzy czy mugolskie (!) trampki. Przy pierwszym spotkaniu często wydaje się czarujący, momentami szarmancki. Rodzice próbowali wyuczyć go bardziej wyrafinowanego akcentu, ale Charlie do dzisiaj nie pozbył się pozostałości dewońskiego zaciągania, co uwydatnia się w momentach ekscytacji i upojenia alkoholowego.

Julien Fitzpatrick
#10
27.01.2023, 00:16  ✶  
Gniew miał takie właściwości, że działała łagodząco na tych, którzy go wzbudzali. Głównie dlatego Charlesowi udało się uspokoić, wziąć parę głębszych oddechów, zauważyć, że dalsza rozmowa prowadzić będzie tylko i wyłącznie do nikąd, a może i gorzej - do rękoczynów. Nie przyszedł tutaj, aby z kimkolwiek się szarpać, tym bardziej nie z Saurielem czy Fineasem. Tego pierwszego nie traktował może w ten sam sposób, co tego drugiego, ale definitywnie też nie gardził nim tak mocno jak niektórymi, bardziej zagorzałymi członkami rodziny. W ostatnich miesiącach docierało do niego nawet, że na rodzicach też aż tak mu nie zależało, wszystko co robił, tłumił siebie i chęć sprawiedliwości, głównie dla Fineasa, choć nawet to powoli, zaczynało się wyczerpywać. Dwójka jego najlepszych przyjaciół, ludzi za których oddałby życie bez zastanawiania się nawet raz, była półkrwi, nie równało się to może, w oczach takich rodów jak Rookwoodowie, z całkowitą nienawiścią, ale na pewno stawiało ich na niższym szczeblu, w cieniu czystości krwi. Jeżeli radykalizm Voldemorta i jego popleczników miał być kontynuowany, życie najdroższych mu osób będzie zagrożone, nie ważne co zrobi, nie ważne jaką drogą pójdzie - każda była zła, szara, bo tak jak mówił Sauriel, nic nie było czarno-białe i młodszy z rozmówców zdawał sobie z tego sprawę.
- Sam nic nie zrobię, ale ruch oporu, prędzej czy później powstanie - odparł wymijająco. Nie chciał mówić, ze do niego dołączy, to byłoby w tych murach zbyt radykalne, wolał nie sprowadzać na siebie aż takich podejrzeć i tak był już czarną owcą - I definitywnie nie będzie wymachiwał flagami, jak na marszach charłaków, a każdy z członków będzie miał w ręce różdżkę - konflikt wisiał w powietrzu, był nieunikniony i zdawało się, że stoją z kuzynem po osobnych jego stronach, chociaż to miało się przecież dopiero wyklarować.
- Czasami jak się powie swoje myśli na głos można dostać inną perspektywę na problem, zamykając się jedynie się pogrążasz. Może to brzmi trywialnie, może idiotycznie, ale taka prawda. Jak się nie ma innego wyboru, to czasami wyrzucenie z siebie wszystkiego pomaga - wzruszył ramionami, trochę zmarszczył brwi, bo przez ostatnią wypowiedź zrobiło mu się Sauriela po prostu szkoda. Nie wiedział jaka dokładnie była jego sytuacja, więc mógł tylko zgadywać, wnioskować z tego, co kuzyn mu mówił.
- Porozmawiam z Fineasem jak będzie u siebie w mieszkaniu, możesz mu powiedzieć, że byłem w odwiedzinach. Nie ma sensu żebym z nim odbywał tę samą rozmowę, zwłaszcza w tym miejscu - cofnął się powoli w stronę wyjścia, rzucając drugiemu Rookwoodowi ostatnie spojrzenie przez ramie, jakby się wahał czy na pewno chce go z tym wszystkim zostawiać.
Ostatecznie nie wiedział też, czym było to wszystko, ale czuł, że jest tego sporo.

Koniec sesji


I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Julien Fitzpatrick (2959), Sauriel Rookwood (3424)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 13:43
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Julien Fitzpatrick - 05.01.2023, 00:45
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Sauriel Rookwood - 06.01.2023, 23:34
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Julien Fitzpatrick - 09.01.2023, 23:43
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Sauriel Rookwood - 10.01.2023, 00:41
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Julien Fitzpatrick - 10.01.2023, 01:40
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Sauriel Rookwood - 10.01.2023, 11:45
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Julien Fitzpatrick - 21.01.2023, 05:20
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Sauriel Rookwood - 21.01.2023, 12:01
RE: [listopad 1970] Nastał czas ciemności - przez Julien Fitzpatrick - 27.01.2023, 00:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa