• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[21.12.1971] Yule in Prewettoland

[21.12.1971] Yule in Prewettoland
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#3
06.01.2025, 21:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.01.2025, 21:42 przez Lorien Mulciber.)  
Yule miało swój urok. Czy tego chciała przyznać czy nie, zimowy sabat był jednym z tych nielicznych okresów, które z biegiem lat nie utraciły swojej (o ironio) magii.
Nawet Wizengamot nieco spowalniał pod koniec roku, zupełnie jakby wszechobecne ozdoby poprawiała nastrój zarówno przestępcom co sędziom, dostarczając czarownicy nieco mniej stresów. Pojawiała się w Keswick z serdecznymi pozdrowieniami od swojej matki, która "wyjątkowo" nie mogła się pojawić i "niezwykle" z tego powodu rozpaczała. Adeline Prewett od lat preferowała spędzać zimę we Włoszech z dala od brytyjskiego zimna i pluchy. Nie żeby była to jakaś wielka strata, bo Lorien w przeciwieństwie do swojej matki nie była starą, kłótliwą wiedźmą z piekła rodem.
A dziś miała wyjątkowo dobry humor. Może dlatego wyglądała i co ważniejsze – czuła się - wyjątkowo zdrowo jak na siebie?
Przez cały początek przyjęcia nie robiła kompletnie nic szczególnego, snując się w swojej zwiewnej jasnej szacie i wymieniając uprzejmości z dalekimi krewniakami. Dostrzegła krzątającego się Laurenta, ale nie zaczepiła go, uznając, że jeszcze zdążą się złapać na dłużej. Złapała go na moment spojrzeniem, kiwając delikatnie głową. Dobra robota. poruszyła bezgłośnie ustami licząc, że zrozumie. Zamek wyglądał przepięknie, wszystko zdawało się być dopięte na ostatni guzik – dokładnie tak jak oczekiwano tego od Prewettów.

W końcu – z krótkich rozmów na tematy wszelakie (A cóż tam Pani w polityce? Jenkins dobrze się trzyma?) wybawiło ją coś co zobaczyła kątem ptasiego oka.
Atreus i Basilius grali w karty.
Z możliwie najbardziej uprzejmym uśmiechem na świecie, grzecznie odmówiła dołączenia, ale zapewniła, że „chętnie poogląda rozgrywkę”. Z każdą kolejną rozegraną partią coraz bardziej zdawało się, że rzeczywiście coś było nie tak.  Czy to z samą grą czy raczej kartami Pojęcia nie miała co! Naprawdę! No może poza faktem, że dwa z czterech zaginionych asów właśnie miała w swoim rękawie – dosłownie.
- Coś ty kurwa zrobił ze wszystkimi asami?
Powieka jej nawet nie drgnęła. Zamiast tego wsparła się lekko o oparcie fotela Bulstrode’a i zerknęła bezczelnie w jego karty. Trochę jak wszystkie te urocze panny hostessy w kasynach. Mały diabełek na ramieniu podszeptujący żeby grać więcej. O wyższą stawkę. Wszystkie chwyty były dozwolone, tak długo jak druga strona się nie zorientowała; każde zasady gry do przeforsowania jeśli udało się do tego przekonać resztę przy stoliku.
- Aj, wina wina, w i n a dajcie.- Westchnęła rozmarzona, z jakiegoś powodu kompletnie nie patrząc na swój kieliszek nadal do połowy wypełniony głęboko czerwonym alkoholem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (661), Electra Prewett (308), Laurent Prewett (1523), Lorien Mulciber (993), Pandora Prewett (517)




Wiadomości w tym wątku
[21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Laurent Prewett - 30.12.2024, 14:43
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Basilius Prewett - 06.01.2025, 17:01
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Lorien Mulciber - 06.01.2025, 21:39
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Pandora Prewett - 06.01.2025, 22:04
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Laurent Prewett - 09.01.2025, 01:08
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Basilius Prewett - 14.01.2025, 21:20
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Electra Prewett - 13.02.2025, 00:31
RE: [21.12.1971] Yule in Prewettoland - przez Lorien Mulciber - 16.02.2025, 20:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa