Kochana Olivio,
zapytam i tak - co to znaczy "dziwnie"? Masz coś konkretnego na myśli, czy podpowiada Ci to intuicja? Zazwyczaj kiedy dochodzi do głosu uważam, że ma rację i warto się zainteresować tematem. Być może jednak, jak sama zwróciłaś uwagę, chodzi wyłącznie o przepracowanie. Brak czasu na wspólne aktywności, które do tej pory były robione, a nawet na więcej czułości, potrafi być całkiem destrukcyjna.
Nie uważam, żeby było cokolwiek złego w planowaniu. Początki tworzenia biznesu są trudne i wymagają o wiele więcej czasu i poświęceń. Wydaje mi się, że to pewnego rodzaju test dla relacji. Stworzenie więc harmonogramu, żeby mieć chociaż trochę czasu dla drugiej strony wcale nie jest złym pomysłem - wręcz przeciwnie. Nie znam jednak szczegółów waszej relacji - być może to pewnego rodzaju pracoholizm od strony Tristana i może warto go z tego wyrwać?