• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora

5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora
Czarodziej
“People will forget what you said and what you did, but people will never forget how you made them feel.”
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wiecznie uśmiechnięta dziewczyna o dużych, czekoladowych oczach i dołeczkach w polikach. Ma niecały metr siedemdziesiąt wzrostu oraz szczupłą, względnie wysportowaną sylwetkę. Wyróżnia się charakterystyczną dla Turcji urodą na Londyńskich ulicach — ciemniejszą karnacją, długimi i gęstymi włosami, ciemnymi rzęsami. Zwykle odstaje ubiorem i zachowaniem od typowo angielskich dziewcząt. Mówi dużo i wyraźnie, ale gdy wpada w słowotoki, czasem przebija się odrobina akcentu. Jest bardzo bezpośrednia, uwielbia się śmiać.

Pandora Prewett
#1
10.01.2025, 22:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.03.2026, 11:07 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic VII

Pandora przeciągnęła się leniwie, wyciągając do góry ręce, a torba na jej ramieniu zakołysała się leniwie, wydając z siebie charakterystyczny stukot. Miała w środku mnóstwo narzędzi. Pogoda wciąż była ładna, ale różnica temperatur pomiędzy nocą a dniem sprawiła, że cały Londyn spowity był delikatną, srebrną mgłą. Słońce nie wyjrzało jeszcze dobrze zza chmur, więc rześkie powietrze mogło zarumienić policzki. Wiatr zaczynał pachnieć jesienią, co bardzo lubiła przy zmieniających się porach roku. Obróciła głowę, spoglądając na Brennę, z którą spotkała się chwilę wcześniej i obdarzyła ją pogodnym, wdzięcznym uśmiechem. Wcale nie musiała się zgadzać na jej głupie pomysły w nachodzeniu ludzi, którzy mogli sobie tego nie życzyć, ale Prewettównie nie dawało to spokoju. Czasy, w których przyszło im żyć, były naprawdę paskudne, złych ludzi było pełno i coraz chętniej wychodzili z cienia. Robiła, co mogła, aby pomóc — zwłaszcza czarodziejom pół krwi lub mugolskiego pochodzenia, którzy byli na celowniku podopiecznych Voldemorta. Słyszała, że jego imienia się nie wymawiało, ale nie mogła tego zrozumieć i zaakceptować. To tylko potęgowało panikę, powodowało, że strach względem czarnoksiężnika narastał i dzielił ludzi, a przecież teraz powinni być zjednoczeni.
- Czy po naszej małej eskapadzie, dasz się porwać na kawę i drugie śniadanie? - zapytała z nadzieją w głosie, mając chęć nacieszyć się przyjaciółką. Brenna była ciągle zajęta, miała mnóstwo spraw na głowie i ratowała świat bardziej aktywnie, niż Pandora, czego trochę jej zazdrościła. Pewnie bywały dni, że miała dość i wieczory, podczas których zmęczenie odzywało się bólem każdego mięśnia i głowy. Longbottom jednak walczyła dalej, uparcie wykonując swoje obowiązki. Była pracoholiczką, a to było coś, co niewątpliwie je łączyło. Kolejna wspólna rzecz! Wolną dłonią zgarnęła luźny kosmyk włosów za ucho, a potem poprawiła torbę, rozglądając się po okolicznych domach. - Który to był numerek? Siedemnaście? A może piętnastka? Na pewno był nieparzysty!
Wszystkie budynki na Horyzontalnej miały w sobie coś unikatowego i różniły się od siebie elewacją, przez co wyglądały na wyciągnięte z różnych bajek, co Pandzie bardzo się podobało. Ogródki były zadbane, a płoty odmalowane najpewniej latem, gdy pogoda najbardziej temu sprzyjała. Niby wszystko wyglądało tak, jak zawsze, jednak trudno było nie czuć czasem podejrzliwych spojrzeń zza firanek, gdy podchodziło się zbyt blisko cudzego okna.
- Wszystko u Ciebie w porządku? Pewnie jesteście zawaleni robotą w Ministerstwie. Zauważyłam, że nocami jest dużo więcej patroli, niż ostatnio. Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy. - powiedziała w jej stronę nieco ciszej, chwilę wcześniej kiwając głową z uśmiechem do jakieś starszej czarownicy. I chociaż kobieta odwzajemniła ten gest, jej spojrzenie pozbawione było zaufania, ba, czaiła się w nim iskierka strachu i niepewności. Przykro było patrzeć, jak akurat te emocje przejmowały kontrolę nad zwykłymi dniami przeciętnych ludzi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3421), Pandora Prewett (4031)




Wiadomości w tym wątku
5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 10.01.2025, 22:03
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 11.01.2025, 21:48
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 11.01.2025, 23:30
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 13.01.2025, 16:31
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 30.01.2025, 23:58
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 01.02.2025, 20:00
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 14.02.2025, 00:05
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 14.02.2025, 11:46
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 22.02.2025, 19:05
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 26.02.2025, 10:15
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 04.05.2025, 22:25
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 05.05.2025, 10:04
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Pandora Prewett - 05.10.2025, 23:26
RE: 5 Września 1972 | The Morning Fog | Brenna & Pandora - przez Brenna Longbottom - 16.10.2025, 14:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa