• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
[kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus

[kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus
"Toby"
There's a starman waiting in the sky
He'd like to come and meet us
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Fergus jest dość wysoki, bo mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu, a do tego dość chudy. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że może się złamać na pół. Ma długie, wiecznie rozczochrane włosy, które związuje, kiedy musi się skupić lub nad czymś pracuje i brązowe oczy w odcieniu czekolady. Zazwyczaj jest dosyć nerwowy i intensywnie gestykuluje, kiedy mówi. Jest leworęczny.

Fergus Ollivander
#8
27.01.2023, 17:11  ✶  
Im dłużej Fergus o tym myślał, tym bardziej był przekonany, że pani Bulstrode przypominała mu trochę jego starszą siostrę w tych swoich patentach i udawanym entuzjazmie. Najwyraźniej była to jakaś tajemna wiedza, którą posiadały tylko one i której on jako młodszy brat nie mógł pojąć. Wpychana na siłę odpowiedzialność za dzieciaki najwyraźniej uczyła swego rodzaju roztropności i podejścia, którego nie posiadali nawet rodzice.
- Załatwione, wrócę do pani z kawą i ciastem, zamiast na oddział – odpowiedział, uśmiechając się, ale zaraz spojrzał na nią zszokowany. – Jakim cudem ktoś zmieniony w larwę trafił na ten oddział? Co to za klątwa?
Nie potrafił sobie wyobrazić tej przerośniętej larwy, zwłaszcza leżącej w łóżku. Brzmiało zbyt idiotycznie, a jednocześnie obrzydliwie. Gorzej, jeśli ta osoba trafiła akurat w to samo miejsce, co Fergus i mościła się w jego pościeli. Nawet jeśli była teraz magicznie wyczyszczona, nadal nie podobała mu się ta wizja. Obleśne, doprawdy. Jakby wyjęte z tej książki, którą teraz czytał i chyba bardziej prawdopodobne w świecie Hectora, aniżeli jego własnym. A gdyby tak zmienić Thomasa w gigantycznego świerszcza? Miałby odpowiednią karę za swoje niecne czyny. Ciekawe, czy Lockhart rozpatrzyłby taki pomysł, gdyby mu go podesłał w liście.
- Brzmi, jakby to była banda mugoli. Nie pomyśleli o tym, żeby rzucić jakieś zaklęcia diagnostyczne i wykrywające klątwy, zanim tam weszli? Na ich miejscu nie pchałbym… – urwał, uświadamiając sobie, że krytykował czyjeś błędy, samemu znajdując się w podobnym położeniu. Przyganiał kocioł garnkowi, jak to mówią. – Dobra, nieważne, już się nie odzywam – dodał zaraz, odwracając wzrok na swoją rękę, na wypadek gdyby medyczka zamierzała posłać mu jakieś wymowne spojrzenie, którego teraz by nie zdzierżył.
- Zdaje sobie pani sprawę, jak to łaskocze? – zapytał, krzywiąc się, gdy mocniej ścisnęła jego rękę. Nadal kręciło go w nosie od zapachu ziół i przez to, że zwracał na to szczególną uwagę, nie mógł się przyzwyczaić i zignorować tej woni. Przypominała mu trochę szkolne skrzydło szpitalne, a biorąc pod uwagę, że znów znajdował się w placówce medycznej, chyba słusznie. – Jeśli to by miało jakkolwiek pomóc, następnym razem proszę to zrobić – jęknął, chociaż o ile dobrze kojarzył, paraliż niespecjalnie wskórałby coś w kwestii swędzenia. Chyba nawet by pogorszył, wywołując jeszcze większą frustrację z powodu braku możliwości ruchu.
- Więc naprawdę miałem szczęście – westchnął, słysząc jej odpowiedź. Gdyby nie Castiel i dziewczyny Longbottomów, pewnie wąchałby teraz kwiatki od spodu. I nawet nie zdołałby nikomu przekazać, żeby nie ubierali mu tej przeklętej szaty wyjściowej do grobu. Wolałby być pochowany w skórzanej kurtce i najlepiej przytulony do gramofonu i butelki whisky, gdyby istniała taka możliwość. Ale znając jego rodziców, wystroiliby jego ciało w parszywy smoking. I gdyby nie późniejsza pomoc w szpitalu, pewnie ostatecznie straciłby przeżartą klątwą rękę. – Dziękuję – zwrócił się do Florence z poważnym wyrazem twarzy, wciąż starając zignorować swędzenie ręki. To i tak nie była dostateczna kara za jego własną głupotę. - Za to, że się pani udało to zdjąć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fergus Ollivander (1873), Florence Bulstrode (2052)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Florence Bulstrode - 16.01.2023, 02:19
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Fergus Ollivander - 17.01.2023, 12:47
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Florence Bulstrode - 17.01.2023, 13:09
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Fergus Ollivander - 18.01.2023, 19:57
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Florence Bulstrode - 19.01.2023, 15:49
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Fergus Ollivander - 22.01.2023, 15:00
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Florence Bulstrode - 22.01.2023, 16:00
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Fergus Ollivander - 27.01.2023, 17:11
RE: [kwiecień 1972] Ręka dalej ci nie odpadła? - Florence i Fergus - przez Florence Bulstrode - 28.01.2023, 14:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa