14.01.2025, 23:59 ✶
—04/09/1972—
Zapieczętowana woskiem koperta w kolorze głębokiej czerni, w środku znajduje się list na papierze z tłoczonym tarczą herbową Malfoyów. Do listu Percy znalazł przypięte, uschnięte rośliny - gałązki porzeczek, czerwone lepnice i zamknięte pączki białych róż. Koperta po przeczytaniu rozsypała się Perseusowi w dłoniach - były w nich tylko wspomniane wyżej suszone kwiaty; następstwo melancholii.
Perseusie,
Mam nadzieję, że wybaczysz mi, iż z samego początku przejdę do rzeczy.
Pozwole sobie na tę niesamowitą chwilę odstawienia dobrego wychowania na drugi plan i nie bębę dziękował za Twój list, bo nie mam za co być wdzięczny.
Zdaję sobie sprawę, że moje słowa są tym, czego teraz potrzebujesz - dlatego do mnie napisałeś.
Beznamiętnie nie pójdę Ci na rękę.
Kiedyś wysyłaliśmy sobie żółte akacje, napawaliśmy się ich sekretną mową, ich uschnięte płatki szeptały nasze imiona. Teraz muszę przekazać ci szorstką prawdę, a nie ciepło, którego tak zaciekle nie znajdujesz.
Wsłuchaj się uważnie w stukot Londyńskiej nocy - słyszysz? Wszystko wrze, ale miastu urwano język, mamrocze niezrozumiale przez knebel brudu.
Gdybyś napisał do mnie poważniejszy i mniej patetyczny list, inaczej nakreślony, zapewne bym się zmartwił, ale napisałeś mi dokładnie to, czego się spodziewałem. To znaczy, że wyjdziesz z tego cało. Wciąż jesteś tym samym człowiekiem, nikt Cię nie złamał, choć może Ci się wydawać, że od początku nie byłeś w idealnej formie. To dobrze. Idealność to wartość naszych przeklętych ojcaów, do diabłów z nimi, ich czas mija, zegar tyka.
Nie rozckliwiaj się tak, nie marnuj też dobrych materiałów.
Było, minęło. Życie jest za krótkie na wieczny smutek.
Nicholas czuje sie dobrze, on jest moim priorytetem. Dziękuję za pamięć - za to podziękować mogę i chcę.
Jak zwykle dość chłodno,
E.
“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦