• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
lato 1972, 24 sierpnia // camden lock

lato 1972, 24 sierpnia // camden lock
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#22
18.01.2025, 02:15  ✶  

Oddychał głębiej, przez usta. Łapał te wdechy, chowając swoją twarz za tą dłonią, trzymając powieki zamknięte. Chciał krzyczeć. Nakrzyczeć na... nie, nawet nie na Flynna - po prostu krzyczeć. Nie szukając winnych i szukając ich paranoicznie. Kto tu zawinił? On sam, że jednak myślał za mało? Flynn, że... po prostu był sobą? Może brak materiałów pokazujących oczywiste, naturalne postępowania w każdej sytuacji, przy każdym kruczku, jaki mogliśmy wlepić do tej historii o Flynnie Bellu? Był ich miliony, wyjątki od wyjątków... każda reguła potrzebuje wyjątku. Bzdura, wcale tak nie myślał. Wyjątki kompromitowały reguły - oto, co naprawdę myślał. Ale co, kiedy człowiek wnosi swoją ludzką naturę i nagle okazuje się, że te wyjątki potrafią być słodkie, słodziutkie..?

Jak słodziutka byłaby możliwość krzyczenia, żeby wylać z siebie to, co krzyczało i tak. Odsunął w końcu rękę od głowy i pomachał nią dla rozluźnienia napięcia. Nie trzymały go już palce Flynna, a ciągle czuł widmo ich dotyku na skórze. Spojrzał na ten nadgarstek szukając tam śladu tej bezsensownej... tego jakże uroczego spaceru, który powinien być przerwany dużo wcześniej. Najpierw było za dużo ludzi, potem było za wiele skonfundowania, potem było brak słyszenia... Gdziekolwiek teraz byli - nie wiedział. I nawet nie wiedział, czy chce wiedzieć. Obrócił się bardziej plecami do czarnowłosego, półprofilem, by nie musieć na niego patrzeć w tym momencie, w którym oczy otwierał. Nabrał głębszego tchu, potrząsnął ręką raz jeszcze. Przełożył z jednej do drugiej kurtkę.

I na co się tak gniewasz, kochanie? Popatrz na siebie, skoro na niego nie możesz. Stało się coś złego, nie pytajmy już o to. Stało się, ponieważ Flynn wyszedł, zostawił cię tam jak debila mówiąc... nic nie mówiąc. Zwyczajnie cię opuścił. Matko... Nawet boginii Matka na niewiele się tutaj zda. Dopowiadanie sobie z ciemnych zakamarków umysłu, melodramatyzm. Opuścił - jak wszyscy? Bzdura, tylko odszedł parę kroków... Wcale nie zniknął. Ach, nie zniknął! Przecież wrócił, żeby kogoś wbić w podłogę. Jakby miał to zaplanowane - wściekły pies spuszczony ze smyczy. Wściekły pies... Bardzo dobrze wytresowany. Przez kogo? No, nie przez ciebie... Fontaine bardzo dobrze ułożyła swoje narzędzie. Zapomniała tylko przy tym przejąć się nim samym - i oto mieliśmy post proces. A może to było zwykłe odreagowanie? Tak, to łatwo było połączyć. Nerwy, złość... zazdrość. Nie wyobrażałeś sobie dotąd, jak to mogło wyglądać z drugiej strony, ale o zazdrość było zaskakująco łatwo. Iskra w tym podatnym gruncie, który tylko czekał na płomienie. Chciałeś je ugasić - nieznajomy jegomość je rozpalił.

Ciszę przerwał dopiero Flynn. Przywrócił do świadomości. Laurent stał w miejscu, teraz trzymając już obiema rękoma tę kurtkę. Zdążył uspokoić oddech. Zdążył zamknąć znowu powieki, stać tutaj i powoli przygotowywać się do tego krótkiego i prostego żądania. Zabierz mnie stąd. Gdzie? Do domu. Pod zamkniętymi powiekami widział tę scenkę - twarz... jak ona wyglądała? Nie pamiętał. Krew... tam była krew? Upadek, upokorzenie, klęczenie zakończone pchnięciem nogi. Przechodzenie obok niego, kiedy ten z jękiem gramolił się ze śmietnika - służyło mu ono. Powinieneś czuć się gorzej. Powinieneś odczuwać wyrzuty sumienia. Gdzie one są?

Nie ma. Kolesiowi służyło dokładnie to, co otrzymał.

Otworzył oczy - bardzo wolno. I wolno obrócił głowę w kierunku Flynna. Zły. Czy na tym etapie to jeszcze była złość? Czy może to pytanie, czy był zły wcześniej? A może czy będzie zły, kiedy to wszystko przemyśli?

- Zostawiłeś mnie tam samego. - Tak jakby mu to mogło umknąć. W oczach Laurenta nie było smutku, nie było obojętności... było zmęczenie. I coś pewnie gorszego dla samego Flynna - wyrzut. Miał spokojny ton, ale zjeżdżał w kierunku chłodu. - Powinienem dać ci posmakować własnej trucizny - i cię tu zostawić? - Czy on naprawdę tak myślał? To się jakoś wymknęło. A kiedy się wymknęło to pożałował, że to powiedział. Zamknął znowu oczy na czas spokojnego, wolnego odetchnięcia. - Pewnie już tego doświadczyłeś nie raz. - Czy Laurent mógłby się wykazać taką dozą okrucieństwa? Niestety - tak. W tym momencie tak. - Nie jestem zły. - Oderwał od niego spojrzenie. - Jestem zraniony. A teraz jestem też zmęczony.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (6349), The Edge (6458)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 14.01.2025, 16:40
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 18:50
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 14.01.2025, 19:58
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 20:27
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 14.01.2025, 21:17
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 14.01.2025, 22:46
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 14.01.2025, 23:46
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 15.01.2025, 00:21
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 15.01.2025, 00:50
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 15.01.2025, 01:23
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 15.01.2025, 08:45
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 15.01.2025, 11:17
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 15.01.2025, 22:48
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 15.01.2025, 23:13
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 16.01.2025, 00:10
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 16.01.2025, 00:58
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 16.01.2025, 15:07
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 16.01.2025, 16:13
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 17.01.2025, 00:26
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 17.01.2025, 15:35
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 18.01.2025, 01:32
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 18.01.2025, 02:15
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 19.01.2025, 15:31
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez Laurent Prewett - 19.01.2025, 16:12
RE: lato 1972, 24 sierpnia // camden lock - przez The Edge - 19.01.2025, 18:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa