• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 16 Dalej »
[6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy

[6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#7
18.01.2025, 15:01  ✶  
Basilius spojrzał na nią jedynie bardzo zmęczony i skinął głową. Może rzeczywiście nie powinni byli kusić losu, mówiąc których terenów zamierzają się trzymać, a których nie? Może po prostu... Może po prostu nie powinni nic mówić, czy coś takiego, ale był wściekle przekonany, że to na nic by się nie zdało i wtedy i tak coś dzikiego by się wydarzyło. Eh...
W momentach takich jak ten, trochę żałował, że jego choroba nie wyznaczała dokładnego terminu końca jego życia, bo mógłby powiedzieć przynajmniej jeszcze dwie dekady i koniec, a tak? Tajemnica.

Nie powiedział tego na głos, i myślał o tym z dużym szacunkiem i chyba nawet sympatią wobec Longbottom (no dobrze, lubił ją), ale Brenna rzeczywiście dobrze nadawałaby się na jakiegoś clowna. Nie chodziło, że się ośmieszała, oczywiście że nie, po prostu... Pomijając wszystkie sytuacje, w których się razem znaleźli, Brenna była naprawdę ciepłą I sympatyczna osobą, a te wszystkie klątwy były zdecydowanie bardziej znośne dlatego, że to ona była ich drugą uczestniczką. Potem jednak usłyszał drugą opcję na cyrkową karierę Brenny i zmarszczył brwi, uznając, że może jednak trzeba było jakoś zainterweniować, zanim zrobi sobie krzywdę.
– Treserem koni– odpowiedział z poważną miną i co gorsza, nie był w cale taki pewny, czy żartował. To znaczy... Absolutnie nie chciał być cyrkowcem, ale gdyby już z jakiegoś powodu musiał nim zostać, to chyba byłby treserem koni. W końcu konie były absolutnie wspaniałymi i szlachetnymi stworzeniami, którymi zawsze pracowało się wręcz z przyjemnością i tak, jak na przykład uwielbiał też psy, czy koty, tak jednak konie, a w szczególności pokrewne im abraksany, miały w jego sercu szczególne miejsce. Chociaż znając życie, gdyby musiał uciekać do cyrku, zostałby księgowym, lub dalej medykiem dla nieuważnych akrobatów. Lub tych, którzy myślą, że będą dobrze rzucać nożami, a jednak im to nie wychodzi. – Myślę, że z tej dwójki, powinnaś jeszcze rozważyć tę pierwszą opcje. W sumie to potrafisz bawić ludzi.

Jeśli kiedykolwiek naprawdę trafią do Kambodży, to on zmienia się w wiktoriańskie, chorowite dziewczę i metaforycznie zamknie się w jakimś miasteczku nad morzem, aby tam umierać w spokoju, bo naprawdę przestałoby to już być na jego nerwy.

Na razie jednak coś dziwnego działo się w cyrku. Brenna, która rozchylila płachte jako pierwsza i dała im obraz na sytuację w namiocie, mogła usłyszeć, jak stojący za nią Basilius Bardzo Ciężko westchnął.

Wszyscy tańczyli. Wszyscy. Tango, walca, inne wygibasy... Wszystko i niekoniecznie w rytm muzki. Tańczyła, niezadowolona, wdownia,  chociaż im dalej ktoś siedział, tym bardziej jedynie podrygiwał i tańczyli skołowani pracownicy w tym ci którzy właśnie byli na scenie, tańczyły... Chociaż nie... Nie wszyscy tańczyli. Przyniesione na środek namiotu białe,
klasyczne rzeźby stały w swoich pozach zupełnie się nie wzruszone.
– Chyba się zaczęło – mruknął w stronę czarownicy, nie wdhodząc jednak na razie do środka i powstrzymując w razie czego Brennę na wypadek, gdyby to zaklęcie było obszarowe.

– I co żeś ty zrobił! – krzyknął jakiś brodaty mężczyzna w czerwonym fraku (ewidentnie jeden z wykonawców) z mocnym hiszpańskim akcentem. Krzyczał do innego mężczyzny, również w czerwonym fraku, ale z wąsem i nieco przystojniejszego, z którym z jakiegoś powodu był złączony rękami w rytm tanga.
– To nie miało tak być! Ja przepraszam! – Krzyczał przerażony wąsacz.
Z kolei na ich obu, krzyczała, już po hiszpańsku, jakaś kobieta w złotej sukni.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3283), Brenna Longbottom (3444)




Wiadomości w tym wątku
[6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 29.12.2024, 20:03
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 30.12.2024, 00:41
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 06.01.2025, 04:20
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 06.01.2025, 14:32
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 11.01.2025, 03:32
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 12.01.2025, 18:43
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 18.01.2025, 15:01
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 20.01.2025, 21:40
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 26.01.2025, 18:59
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 28.01.2025, 15:37
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 11.02.2025, 03:42
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 13.02.2025, 09:59
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 13.02.2025, 14:45
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 13.02.2025, 16:54
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 14.02.2025, 17:03
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Brenna Longbottom - 19.02.2025, 09:45
RE: [6.9.1970] Gorączka Piątkowej Nocy - przez Basilius Prewett - 23.02.2025, 19:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa