25.01.2025, 21:31 ✶
Pamiętał rozmowę ze skrzatem jak przez mgłę, idąc i jedynie siłą woli nie potykając się o własne nogi. Nie mógł uwierzyć, że dał się tak łatwo wyrolować, ale doskonale znał przyczynę - zaczął rozmowę na trzeźwo! Ah, gdyby tylko najpierw porządnie się napił, gdyby tylko zaczął całą te dyskusję z, powiedzmy, połową... Nie, z jednym promilem! To ten skrzat zostałby wtedy bez spodni, a nie on, biedaczek!
Zszedł z głównych uliczek Nokturnu, czując na swoim dziwnie ubranym zadku rozbawione spojrzenia i wyjątkowo nieprzyjemny, jesienny wiaterek. Musiał szybko zdobyć nowe ciuchy, ale jak, skąd? Stracił swoje pantalony, a to w nich trzymał zapłatę którą otrzymał za przyjęcie tego piekielnego demona! Usiadł w jakiejś brudnej i śmierdzącej alejce, patrząc na krzywe czubki swoich aktualnych bucików. - Cholibka, teraz to ja żem naprawdę dopierdolił do pieca... Trzeba chyba wyciągnąć ciężkie działa, jak tylko dowiem się, gdzie jest ten skrzat!
Wypełniony determinacją i chęcią zemsty przysiągł sobie w sercu, że nie spocznie, póki jego nemezis nie pożałuje dnia, w którym próbowało okraść Alfreda Trelawney!
Zszedł z głównych uliczek Nokturnu, czując na swoim dziwnie ubranym zadku rozbawione spojrzenia i wyjątkowo nieprzyjemny, jesienny wiaterek. Musiał szybko zdobyć nowe ciuchy, ale jak, skąd? Stracił swoje pantalony, a to w nich trzymał zapłatę którą otrzymał za przyjęcie tego piekielnego demona! Usiadł w jakiejś brudnej i śmierdzącej alejce, patrząc na krzywe czubki swoich aktualnych bucików. - Cholibka, teraz to ja żem naprawdę dopierdolił do pieca... Trzeba chyba wyciągnąć ciężkie działa, jak tylko dowiem się, gdzie jest ten skrzat!
Wypełniony determinacją i chęcią zemsty przysiągł sobie w sercu, że nie spocznie, póki jego nemezis nie pożałuje dnia, w którym próbowało okraść Alfreda Trelawney!
Koniec sesji