27.01.2025, 20:44 ✶
- Zapowiedź! Jak... zapowiedź koncertu Deadly Potion? - Wymienił nazwę swojego ulubionego magicznego zespołu, nie porzucając jeszcze prób wyjaśnienia Faye, czym był trailer. Widział w jej oczach chęć zrozumienia! Nie mógł jej odmówić! - Na parę miesięcy przed koncertem wisi plakat, takie ogłoszenie, że będą grać? Z filmami jest podobnie.
Ach, słodka niewiedzy! Enzo sądził, że zrobiłby wiele, by oderwać się od przykrości dnia codziennego i napływających zewsząd informacji, lecz prawda była odmienna: nie wytrzymałby nawet dnia bez nadmiernych bodźców zewsząd! Spokój nie był dla niego.
Temat leśnej sraczki sprawił jednak, że w uśmiech Enzo wdarła się odrobina niepewności pomieszanej z obrzydzeniem.
- To może... weź ze sobą suchy prowiant z miasta? - Zaoferował ostrożnie. - Albo naucz się jeść od mugoli? Pójdź do jakiejkolwiek księgarni i weź książkę o niemagicznych roślinach. Parę jest groźnych, ale to raczej milsza dla oka i nosa śmierć. - Zaproponował, bo chociaż Faye z pewnością była śliczna robiąc wszystko, co tylko było możliwe, to nie chciał wyobrażać jej sobie przycupniętej za krzaczkiem. Zapił niesmak łykiem alkoholu.
Prawdę mówiąc, niewiele interesowało go życie poza Londynem. Lasy były błotniste i pełne zwierzyny, która nie pachniała za ładnie. Słuchał koleżanki, kiwając głową, lecz myślami był trochę dalej, tam, gdzie nie było szczyn skunksa.
- Szkocja ma więcej do zaoferowania niż haggis i smoki. - Podkreślił, chcąc wpłynąć na temat rozmowy i nieco go zmienić. - Na przykład, no nie wiem, whisky? - Uniósł szklankę w toaście. - Piękne, silne kobiety? Mężczyzn w kiltach? - Wymieniał, byle dalej od odchodów buchorożca!
Próba flirtu zakończyła się sukcesem. Remington uśmiechnął się jeszcze szerzej, okazując swoją szczerbę między zębami w całej okazałości.
- Czyli jeśli chcę mieć u ciebie szanse, to powinienem zaśpiewać ci serenadę i obsypać płatkami róż? Czy raczej wolałabyś lot na hipogryfie? Wiesz, ostatnio wygrałem konkurs w lotach na dywanie. - Pochwalił się mimochodem. - Wyścig, w Ministerstwie. W każdym razie, przyjęłabyś to tak od razu, jakbym chciał się z tobą przespać, Faye? Za naprawienie kurtki i może zacerowanie skarpet, co? - Jego ciemne brwi zrobiły pokazową falę.
Ach, słodka niewiedzy! Enzo sądził, że zrobiłby wiele, by oderwać się od przykrości dnia codziennego i napływających zewsząd informacji, lecz prawda była odmienna: nie wytrzymałby nawet dnia bez nadmiernych bodźców zewsząd! Spokój nie był dla niego.
Temat leśnej sraczki sprawił jednak, że w uśmiech Enzo wdarła się odrobina niepewności pomieszanej z obrzydzeniem.
- To może... weź ze sobą suchy prowiant z miasta? - Zaoferował ostrożnie. - Albo naucz się jeść od mugoli? Pójdź do jakiejkolwiek księgarni i weź książkę o niemagicznych roślinach. Parę jest groźnych, ale to raczej milsza dla oka i nosa śmierć. - Zaproponował, bo chociaż Faye z pewnością była śliczna robiąc wszystko, co tylko było możliwe, to nie chciał wyobrażać jej sobie przycupniętej za krzaczkiem. Zapił niesmak łykiem alkoholu.
Prawdę mówiąc, niewiele interesowało go życie poza Londynem. Lasy były błotniste i pełne zwierzyny, która nie pachniała za ładnie. Słuchał koleżanki, kiwając głową, lecz myślami był trochę dalej, tam, gdzie nie było szczyn skunksa.
- Szkocja ma więcej do zaoferowania niż haggis i smoki. - Podkreślił, chcąc wpłynąć na temat rozmowy i nieco go zmienić. - Na przykład, no nie wiem, whisky? - Uniósł szklankę w toaście. - Piękne, silne kobiety? Mężczyzn w kiltach? - Wymieniał, byle dalej od odchodów buchorożca!
Próba flirtu zakończyła się sukcesem. Remington uśmiechnął się jeszcze szerzej, okazując swoją szczerbę między zębami w całej okazałości.
- Czyli jeśli chcę mieć u ciebie szanse, to powinienem zaśpiewać ci serenadę i obsypać płatkami róż? Czy raczej wolałabyś lot na hipogryfie? Wiesz, ostatnio wygrałem konkurs w lotach na dywanie. - Pochwalił się mimochodem. - Wyścig, w Ministerstwie. W każdym razie, przyjęłabyś to tak od razu, jakbym chciał się z tobą przespać, Faye? Za naprawienie kurtki i może zacerowanie skarpet, co? - Jego ciemne brwi zrobiły pokazową falę.